Uczniowie niedopuszczeni do matury. Szkoła zgubiła dokumenty

Siedmiu maturzystów ze szkoły w Koszalinie (woj. zachodniopomorskie) tydzień przed maturą dowiedziało się, że nie może przystąpić do egzaminu dojrzałości. Uczniowie uważają, że to wina szkoły.

Zdaniem maturzystów, winę za niedopuszczenie ich do egzaminu ponosi szkoła, ponieważ zgubiła ich dokumenty. Okazało się, że maturalne deklaracje, które składali już we wrześniu 2016 r., nie trafiły do Centralnej Komisji Egzaminacyjnej (CKE). Sekretariat szkoły poinformował, że nie wie, co stało się z dokumentami uczniów. 

Reklama

"Przyszła dyrektorka i powiedziała, że nie ma nas na liście. Deklaracje zostały zagubione i nie przystępujemy do matury" - powiedziała w rozmowie z TVP Info jedna z poszkodowanych maturzystek, Artemida Dybowska. 

Kolejna z uczennic, Klaudia Kudełka, podkreśliła w rozmowie z TVN24, że "cała klasa wypełniła deklaracje razem". "Mamy więc świadków, że je złożyliśmy" - dodała.

Siedmiu poszkodowanych maturzystów będzie mogło przystąpić do egzaminu dojrzałości dopiero za rok.

Angelika Szczygieł, dyrektorka koszalińskiej placówki, nie czuje się winna z powodu zaistniałej sytuacji - donosi TVP Info. Kobieta tłumaczy się tym, że objęła stanowisko dyrektora szkoły dopiero w lutym 2017 r. Twierdzi, że za błąd i zgubienie dokumentów odpowiada jej poprzedniczka. 

Jak informuje TVP Info, Kuratorium Oświaty w Koszalinie zapowiedziało już kontrolę w placówce, jednak dopiero po tegorocznych egzaminach maturalnych.

Matura 2017. Wyciekły arkusze? Uwaga na przecieki!

Bądź na bieżąco z Interią! Zajrzyj do naszego raportu specjalnego z arkuszami i odpowiedziami Matura 2017

Politycy wspominają maturę. "Wielkie przeżycie, przejście w dorosłość i stres"



Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje