Nelson Mandela

Indie ogłosiły pięciodniową żałobę po śmierci Mandeli

Premier Indii Manmohan Singh powiedział, że śmierć Nelsona Mandeli jest również stratą dla jego kraju. Dla okazania szacunku zmarłemu Indie ogłosiły pięciodniową żałobę.


- Jest to tak samo strata dla Indii, jak i Afryki Południowej - powiedział premier Singh. Podkreślił, że Mandela "nie tylko przedstawiał sobą sumienie świata, ale pozostaje też światłem nadziei dla tych, którzy walczą z uciskiem i niesprawiedliwością w wiele lat po tym, jak poprowadził swój lud do zwycięstwa nad takim złem".

Reklama

- Mandela był najwyższym przywódcą nie tylko swego pokolenia, lecz być może tego całego paradygmatu. Rola, jaką osobiście odegrał w demontażu apartheidu, jest wzorcowa - powiedział indyjski minister ds. informacji Manish Tewari po specjalnym posiedzeniu gabinetu.

Dla wyrażenia szacunku wobec zmarłego obie izby indyjskiego parlamentu odwołały w piątek posiedzenia.

Także indyjskie media i internauci uważają, że Mandela ucieleśniał idee Mahatmy Ghandiego. We wpisach pod tekstami o śmierci Mandeli można przeczytać: "Dla RPA był on tym, kim dla Indii Mahatma Gandhi".

Indyjska telewizja NDTV na swoich stronach internetowych przypomina słowa Mandeli wygłoszone podczas wizyty w Ahmedabadzie w 1995 roku: "Nigdy nie dorównałem standardom moralnym, prostocie i miłości dla biednych ustanowionym przez Mahatmę (...). Podczas gdy Gandhi był istotą ludzką pozbawioną słabości, ja jestem ich pełen".

W 2001 roku indyjski rząd przyznał Mandeli Międzynarodową Nagrodę Pokojową im. Gandhiego za "wzorcową pracę na rzecz promowania pokoju i działania bez przemocy".

Indie uhonorowały go w 1990 roku najwyższym indyjskim odznaczeniem cywilnym - orderem Bharat Rana (Klejnot Indii). Bohater walki z apartheidem był drugim w historii obcokrajowcem odznaczonym tym orderem.

Dowiedz się więcej na temat: Nelson Mandela nie żyje

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama