Jak to było ze współpracą papieża z militarną dyktaturą? "Może coś wiedział..."

Na dwa dni przed mszą inaugurującą pontyfikat Franciszka coraz głośniej mówi się o rysie na wizerunku nowego papieża. W Buenos Aires przed katedrą protestują matki, których dzieci zaginęły w czasie rządów junty wojskowej. Według bardzo ostrożnych szacunków na przełomie lat 70. i 80. zaginęło przynajmniej 10 tysięcy osób.


Reklama

Kardynał Jorge Mario Bergoglio po upadku junty był przesłuchiwany. Tłumaczył, że jako przełożony jezuitów był zbyt młody, by mógł wstawić się za porwanymi. Zarzuca mu się też, że chronił skazanych za ludobójstwo. Jednego z księży już w nowych czasach nie wykluczył z kapłaństwa.

Wiemy, że nawet w więzieniu ksiądz skazany za ludobójstwo kontynuował odprawianie mszy w charakterze księdza - twierdzi prawnik organizacji Human Rights Watch Myriam Bergman.

Dziś matki porwanych przez juntę dzieci, odbieranych im w więzieniach i oddawanych do adopcji, przyjdą przed katedrę przypomnieć o mrocznej historii Argentyny i o tym, że kościół w tym kraju wolał milczeć. Uważają, że Jorge Mario Bergoglio nie powinien był zostać wybrany na papieża.

"Żeby współpracował z juntą, to wykluczone"

Nasz wysłannik do Buenos Aires Paweł Żuchowski spotkał się z 82-letnim polskim księdzem Ksawerym Soleckim, który dokładnie pamięta czasy junty. To było niebezpieczne, bo jeśli ktoś postawił się otwarcie, to mógł skończyć tak samo. Rozumiem go, bo jak człowiek staje do walki, to musi liczyć się z tym, że zwycięży - tłumaczy obecnego papieża.

Wielu osobom trudno uwierzyć we współpracę obecnego papieża z juntą. Być może coś wiedział, być może nie śmiał powiedzieć, ale żeby współpracował z juntą, to wykluczone - mówi Rozalia Konop, która urodziła się w Argentynie i dokładnie pamięta czasy junty. 

Także redaktor jednej z największych argentyńskich gazeta "La Nacion" Victor Pominio podkreśla, że to głównie oskarżenia grup lewicowych. Franciszek nigdy nie był oskarżony. On był 3 razy powołany na świadka. Większość Argentyńczyków jest zadowolona z wyboru naszego kardynała na papieża - powiedział dziennikarzowi RMF FM.

Gazeta badała sprawę rzekomej współpracy obecnego papieża z juntą. On był dzielny i pomógł wielu ludziom, żeby mogli uciec z tego kraju - podkreśla Pominio.

Paweł Żuchowski


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje