Kardynałowie odcięci od świata. Ostatnie godziny przed historycznym konklawe

To ostatnie godziny przed historycznym konklawe w Watykanie. O 16.30 kardynałowie przejdą w procesji do Kaplicy Sykstyńskiej i rozpoczną wybór następcy Benedykta XVI. Wieczorem powinny być znane wyniki pierwszego głosowania, choć niewielu spodziewa się, aby nowy papież został wybrany jeszcze dzisiaj.

Jak relacjonuje z Watykanu specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, kardynałowie już od rana są niemal odcięci od świata. 115 purpuratów, w tym czterech Polaków, przeprowadziło się już do Domu świętej Marty. O 16.30 wszyscy przejdą w procesji do Kaplicy Sykstyńskiej.

Reklama

Godzinę później watykański ceremoniarz wypowie słynne słowa "extra omnes" po których wszyscy poza gronem purpuratów będą musieli wyjść. "Kardynałowie zostają sami w Kaplicy Sykstyńskiej, ale nie od razu zaczyna się głosowanie. Przedtem są jeszcze wyjaśnienia proceduralne i katecheza" - wyjaśnia w rozmowie z Polskim Radiem ksiądz Przemysław Śliwiński, doktorant z Kolegium Polskiego w Rzymie.

W czasie samego głosowania każdy z kardynałów podchodzi do urny, wrzuca do niej kartkę z odręcznie napisanym nazwiskiem kandydata i wypowiada słowa przysięgi. Aby zostać wybranym, kandydat potrzebuje co najmniej 77 głosów.
Rozpoczynające się dzisiaj konklawe jest 102. w historii Kościoła i 25. przeprowadzanym w Kaplicy Sykstyńskiej. Kardynałowie wybiorą 266 papieża.

Dowiedz się więcej na temat: Konklawe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje