Papież Franciszek o grzechu i siłach zła

"Jestem wielkim grzesznikiem, w ufności w Boże Miłosierdzie i wyrozumiałość, przyjmuję w bólu wybór" - w ten sposób kardynał Jorge Mario Bergoglio miał przyjąć swój wybór na papieża na zakończenie konklawe. Ujawnił je ksiądz Dario Edoardo Vigano, dyrektor Watykańskiego Ośrodka Telewizyjnego (CTV). Jak wyjaśnił, słowa te zacytował kard. Angelo Comastri, papieski wikariusz dla Państwa Miasta Watykańskiego w wywiadzie dla CTV w najnowszym filmie dokumentalnym pt. "Papa Francesco".

Prefekt Kongregacji Nauki Wiary abp Gerhard Muller zwraca natomiast uwagę, że papież Franciszek często wspomina w swych wystąpieniach o szatanie. W rozmowie z Radiem Watykańskim arcybiskup przywołał słowa Ojca Świętego z jego pierwszej homilii: "Kto nie modli się do Pana Boga, modli się do diabła".

W Niedzielę Palmową nowy papież powiedział, że "nie możemy słuchać diabła, który wmawia nam, że jesteśmy bezradni w obliczu przemocy, niesprawiedliwości i grzechu".

Na pytanie, dlaczego Franciszek poświęca tak wiele uwagi działalności szatana, rozmówca Radia Watykańskiego odpowiedział: "Jest to przeogromna moc, która może zapanować nad człowiekiem i odwieść go od dobra, z drogi do Boga. Nowy Testament, w tym sam Jezus, opisuje diabła jako zabójcę i ojca kłamstwa".

Arcybiskup Muller dodał, że diabeł występuje przeciw życiu, miłości i prawdzie. Zwrócił uwagę, że widzimy niekiedy pewne siły, które wydają się nam anonimowe i trudne do zrozumienia, a tymczasem są one bardzo realne. "Są to właśnie te siły, które w imię prestiżu i żądzy władzy wywołują wojny i związane z tym bezprawie. Są to też kłamliwe ideologie i wzorce, które wbija się ludziom do głowy, co prowadzi do katastrofalnych skutków" - powiedział rozgłośni papieskiej abp Muller.

Zaznaczył przy tym, że diabeł nie jest mitem, jak się powszechnie sądzi: "Jest to realna siła, która kusi człowieka, kusi do złego". 

Zapiski z konklawe

Reklama

"Ewangelizacja jest podstawą bytu Kościoła" - to fragmenty wystąpienia kardynała Jorge Mario Bergoglio podczas jednej z kongregacji generalnych poprzedzających konklawe. Rękopis przyszłego papieża został za jego zgodą opublikowany przez kardynała Hawany Jaime Ortega y Alamino w wydawanym tam katolickim piśmie "Nowe Słowo". 

Występując na kongregacji generalnej poprzedzającej konklawe, ówczesny arcybiskup Buenos Aires powiedział, że papież powinien być człowiekiem, który wychodząc od rozważań dotyczących Jezusa i adoracji Osoby Zbawiciela, "wyruszy na peryferie egzystencjalne". "Kiedy Kościół zapomina o ewangelizacji - choruje" - miał powiedzieć przyszły papież. I wskazać, że przyczyną zła w Kościele jest "narcyzm teologiczny". Kardynał Bergoglio przedstawił kardynałom dwa obrazy współczesnego Kościoła. Wizerunek, według którego Kościół żyje w sobie, z siebie i dla siebie, przeciwstawił obrazowi Kościoła, który ewangelizuje, wychodząc "od siebie".


Po kongregacji, o treść wystąpienia poprosił kardynała Bergoglio arcybiskup Hawany i ten wręczył mu następnego dnia rękopis, w którym w 4 punktach streścił swoje rozważania. Kardynał Hawany nazwał rękopis "szczególnym skarbem Kościoła" i nie wykluczył, że wystąpienie kardynała Bergoglio wpłynęło na wynik konklawe.

Dowiedz się więcej na temat: Papież Fransiszek | Nowy papież | dokument | Konklawe | papież Franciszek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje