Jorge Mario Bergoglio nowym papieżem

​Nowym papieżem został Jorge Mario Bergoglio, argentyński kardynał. Jako pierwszy papież w historii przyjął imię Franciszek. Jest też pierwszym papieżem z Nowego Świata i pierwszym jezuitą pełniącym tę funkcję. Bergoglio służył wcześniej jako arcybiskup Buenos Aires. Kardynałem został w 2001 roku.

 

Reklama

Bergoglio urodził się 76 lat temu w Buenos Aires, w rodzinie włoskich emigrantów. Jest profesorem teologii. Posiada też licencjat z filozofii i magisterium z chemii, wykładał m.in. psychologię i literaturę. Znany jest jako modernizator tradcycyjnie mocno konserwatywnego argentyńskiego Kościoła.

Kardynał uważany jest za człowieka społecznie wrażliwego, i za konserwatystę, jeśli chodzi o doktrynę katolicką.  Spekuluje się, że związany jest z ruchem Comunione e Liberazione. Sprzeciwia się małżeństwo gejowskim i adopcji dzieci przez pary gejowskie. Z powodu rzeczonego konserwatyzmu, Bergoglio ma bardzo chłodne relacje z prezydent Argentyny, Cristiną Fernandez de Kirschner.

Nowy papież żył dotąd w niewielkim mieszkaniu w centrum Rzymu, poruszał się publicznym transportem - zrezygnował z przysługującej mu jako kardynałowi limuzyny. Podczas pełnienia funkcji arcybiskupa Buenos Aires odwiedzał często podmiejskie slumsy. W 2001 roku złożył wizytę w hospicjum, podczas której obmył i ucałował stopy dwunastu chorym na AIDS. Podczas gigantycznego kryzysu, który wstrząsnął Argentyną w początkach lat dwutysięcznych, Bergoglio piętnował żarłoczny kapitalizm jako powód zubożenia Argentyńczyków.

Mówi  się, że miał wielkie szanse na wybór już podczas poprzedniego konklawe, podczas którego na papieża wybrano kard. Ratzingera, późniejszego Benedykta XVI.

Pierwsze słowa, które wypowiedział kard. Bergoglio z Balkonu Błogosławieństw do tłumu zgromadzonego na pl. Św. Piotra brzmiały "bracia i siostry, dobry wieczór". Papież-emeryt Benedykt XVI, żegnając się z wiernymi z tego samego balkonu, powiedział: "Dziękuję, do widzenia". I były to jego ostatnie słowa jako papieża.

Kontrowersje

W 2005 roku przeciwko Bergoglio został złożony pozew oskarżający przyszłego papieża o to, że w latach siedemdziesiątych Bergoglio współpracował z rządzącą Argentyną juntą Videli Redondo. I że efektem tej współpracy miało być porwanie dwóch jezuickich księży Orlando Yorio i Francisco Jalicsa, którzy głosili teologię wyzwolenia, łączącą doktrynę katolicką z elementami lewicowości w odniesieniu do kwestii społecznych. Bergoglio wcześniej miał ich prosić, by zrezygnowali z posługi kapłańskiej. Całą sprawę (wraz z innymi przypadkami współpracy księży z reżimem) opisał dziennikarz śledczy Horacio w książce "El Silencio: de Paulo VI a Bergoglio: las relaciones secretas de la Iglesia con la ESMA".

Rzecznik kardynała stanowczo zaprzeczył wówczas oskarżeniom, a oskarżeniu nie udało się przedstawić dowodów domniemanego przestępstwa. Sam Bergoglio w wywiadzie udzielonym swojemu biografowi podkreślał swoje zaangażowanie w pomoc osobom walczącym z ówczesnym reżimem.

ZSz


Dowiedz się więcej na temat: Jorge Mario Bergoglio | papież | Watykan

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama