Tłumy na placu św. Piotra. "Miałem nadzieję, że zobaczę biały dym"

Pierwszy dzień konklawe nie zakończył się wyborem papieża. Po dwóch godzinach obrad kardynałów z komina nad Kaplicą Sykstyńską pokazały się kłęby czarnego dymu. Jak relacjonuje z Watykanu specjalny wysłannik Polskiego Radia Wojciech Cegielski, mimo deszczu i chłodu na wynik konklawe na placu świętego Piotra czekało kilkaset osób.

Niektórzy nie kryli rozczarowania, że nie wybrano papieża. - W czwartek muszę wyjechać. Nikt nie wie, ile potrwa konklawe, ale miałem nadzieję, że zanim wyjadę, zobaczę biały dym. Ale mam jeszcze szansę - mówi wysłannikowi Polskiego Radia Peter, który przyjechał do Włoch z Niemiec.
Wśród osób oczekujących na dym byli także Polacy. - Zaplanowaliśmy ten wyjazd w listopadzie i spodziewaliśmy się Ojca Świętego. Tymczasem teraz czekamy na dym. Czekamy na biały - mówi pani Maria z Warszawy.
Zaraz po zakończeniu głosowania kardynałowie mieli udać się na kolację do Domu Świętej Marty. Jutro przed południem powrócą do Kaplicy Sykstyńskiej.
Do wyboru potrzeba co najmniej 77 głosów. Eksperci przewidują, że obecne konklawe może potrwać 3-4 dni.
102. konklawe zostało zwołane po tym, gdy papież Benedykt XVI ustąpił z urzędu i przeszedł na emeryturę.

Dowiedz się więcej na temat: Watykan

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje