Brytyjki będą walczyć w Syrii. 20-latka na czele

Ponad sześćdziesiąt Brytyjek wyjechało do Syrii, gdzie przyłączyło się do kobiecej jednostki policji Państwa Islamskiego. Przewodzi jej dwudziestoletnia Aksa Mahmud ze szkockiego Glasgow. Pochodząca z rodziny muzułmańskiej dziewczyna wyjechała do Syrii w listopadzie zeszłego roku i poślubiła dżihadystę - podają brytyjskie media.

Siedzibą brygady al-Kansa, bo tak oficjalnie nazywają się damskie bojówki, jest miasto Ar-Rakka w północnej części kraju. 

Reklama

Zdaniem amerykańskiego Konsorcjum ds. Badań i Analizy Terroryzmu, grupę założono na początku roku. Jej celem jest zdemaskowanie mężczyzn, którzy kryjąc się pod damskimi burkami, czyli nieprzeźroczystymi nakryciami głowy, noszonymi przez muzułmanki, chcą uniknąć aresztowania. 

Jeden z anonimowych islamistów twierdzi, że brygada została utworzona, aby zwiększyć świadomość islamu wśród kobiet i ukarać te, które nie przestrzegają prawa szariatu.
Jak podaje brytyjski dziennik Daily Telegraph, wiek większości kobiet, które wyjeżdżają na tereny dotknięte walkami, nie przekracza 24 lat.

Zdaniem ekspertów z Konsorcjum, kobiety z al-Kansy otrzymują miesięczne równowartość 130 euro.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje