​Państwo Islamskie twierdzi, że zabiło porwanego obywatela Chorwacji

Dżihadyści z Państwa Islamskiego (IS) oświadczyli, że porwany przez nich w Egipcie chorwacki inżynier został stracony przez ścięcie głowy - podała w środę agencja AFP.

W zamian za uwolnienie Chorwata dżihadyści żądali od władz egipskich wypuszczenia aresztowanych muzułmańskich kobiet. 

Reklama

Jak podaje AFP, terroryści z IS opublikowali w internecie zdjęcie ciała ofiary. Autentyczność fotografii nie została jeszcze potwierdzona.

"Egzekucja więźnia z Chorwacji, który brał udział w wojnie z Państwem Islamskim, została wykonana po upłynięciu ultimatum" - poinformowali terroryści.

Chorwat Tomisław Salopek został porwany 22 lipca w Kairze w drodze do pracy. W piątek dżihadyści ogłosili 48-godzinne ultimatum na spełnienie ich żądań.

Salopek pracował we francuskiej firmie geologicznej CGG. Był ojcem dwójki dzieci.

W zeszłym tygodniu dżihadyści opublikowali nagranie wideo z zakładnikiem. Na nagraniu mówił on, że zostanie zabity, jeśli władze Egiptu w ciągu 48 godzin nie spełnią żądań porywaczy, czyli nie uwolnią "trzymanych w więzieniu muzułmanek".

W oświadczeniu czytanym z kartki zakładnik powiedział, że porwała go grupa Wilajat Sinai; jest to arabska nazwa ugrupowania Prowincja Synaj, które uznaje zwierzchność IS.

O uwolnienie inżyniera zabiegała ostatnio w Kairze szefowa MSZ Chorwacji Vesna Pusić. W miniony piątek spotkała się ona z szefem dyplomacji Egiptu Samehem Szukrim. Władze egipskie zapewniały, że podejmują intensywne starania w celu ustalenia miejsca pobytu porwanego.

Dowiedz się więcej na temat: Państwo Islamskie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje