Polska walczy z wielką wodą

Wrocław szykuje się na falę kulminacyjną

Wrocław czeka na nadejście fali kulminacyjnej. Obecnie przepływa ona przez Oławę, gdzie dotarła wcześniej, niż przypuszczano - niewykluczone więc, że w stolicy Dolnego Śląska fala pojawi się nie w sobotę rano - jak zapowiadano - ale w środku nocy.

Woda jeszcze płynie w korycie i wały ją utrzymują, ale jest coraz więcej przecieków. Coraz trudniejsza sytuacja jest na odcinku Oława-Wrocław, gdzie wiele pól już zostało zalanych, albo namokło wodą gruntową.

Reklama

Woda z Odry zalała Jelcz-Laskowice. Zarządzono tam ewakuację ponad stu rodzin. Woda, która niespodziewanie wcześnie przelała się przez wał, zaskoczyła zarówno mieszkańców jak i służby.

Na miejsce dojechały służby strażackie, do akcji włączony został także śmigłowiec ratunkowy. Woda z przelanego wału posuwała się bardzo szybko, zalała kilkadziesiąt domów, a poziom wody znacznie przekroczył metr.

Mimo ewakuacji, na opuszczenie domów zdecydowała się jednak na razie tylko niewielka liczba mieszkańców, reszta próbowała jeszcze zdążyć przed gwałtownie postępującym zalaniem i ratować swój dobytek.

Według wojewody dolnośląskiego Rafała Jurkowlańca sytuacja w tych wsiach jest najtrudniejsza, bowiem wały są bardzo nasiąknięte wodą i nie można na nie wjechać ciężkim sprzętem, aby je umacniać. Zaznaczył, że nie ma żadnej gwarancji, iż wały zatrzymają wodę.

Wiceprezydent Wrocławia Wojciech Adamski zapowiedział, że jeszcze w piątek rozpocznie się przerzucanie nadmiaru wody w Odrze do doliny Widawy. - W związku z tą operacją musimy ewakuować mieszkańców podwrocławskich Wilczyc oraz ostrzec mieszkańców Szymanowa, Kłokoczyc, Psarów, Kowal i Zgorzliska. Ponadto może dojść do częściowego zalania Psiego Pola (osiedle Wrocławia) - mówił Adamski.

Kończy się wypełnianie wodą polderu Lipki-Oława, gdzie zostały zalane dwie wsie: Stary Otok i Stary Górnik. Obie leżą na terenie zalewowym w okolicach Oławy. Kilka dni temu mieszkańcy nie chcieli opuścić domów i zabezpieczali się workami z piaskiem. Teraz docierają sygnały, że mieszkańcy zwłaszcza Starego Otoka są już zmęczeni wodą i chcą wydostać się ze wsi odciętej od świata.

W piątek biura Sądu Okręgowego we Wrocławiu i trzech wrocławskich sądów rejonowych: Wrocław-Śródmieście, Wrocław-Krzyki i Wrocław-Fabryczna - zostały zamknięte do odwołania z powodu zbliżającej się fali i możliwości podtopienia budynków. Znajdujące się tam archiwa zabezpieczono. Także praca Sądu Rejonowego w Oławie została wstrzymana do odwołania, księgi wieczyste znajdujące się w tym sądzie zostały zabezpieczone na wyższych piętrach budynku.

We Wrocławiu osiedla zagrożone zalaniem to: Kozanów, Na Grobli, Osobowice oraz Rędzin. W związku z przejściem fali kulminacyjnej przez Wrocław, zostanie zalana część ul. Opatowickiej. Natomiast w związku z zalaniem polderu Blizanowice-Trestno od reszty miasta zostaną odcięte peryferyjne osiedla: Nowy Dom, Opatowice, Blizanowice, Trestno i Mokry Dwór.

Do ewakuacji przygotowane są również dwa wrocławskie szpitale: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. J. Gromkowskiego i Dolnośląski Szpital Specjalistyczny im. T. Marcinaka. Jak dodał Jurkowlaniec, dla Wrocławia kluczowy jest też wał Lipki na Opolszczyźnie, który przecieka; trwa jego umacnianie. Na miejscu pracują mieszkańcy, strażacy oraz wojskowi. - Jeśli wał Lipki zostanie przerwany, mamy powódź w Oławie, Siechnicach i Wrocławiu - powiedział Jurkowlaniec.

Przed nadejściem fali kulminacyjnej Wrocław pomaga zabezpieczyć ponad 500 żołnierzy 11. Dywizji Kawalerii Pancernej z Żagania. - W związku ze zbliżającą się falą powodziową na Odrze do miasta przybyło ponad 500 żołnierzy 11. Dywizji Kawalerii Pancernej. W odwodzie, w gotowości w jednostkach wojskowych we Wrocławiu i w jego pobliżu oczekuje kolejnych 750 żołnierzy - powiedział w piątek mjr Mariusz Kotas, rzecznik prasowy Dowództwa Śląskiego Okręgu Wojskowego.

Wciąż przejezdna jest droga Wrocław-Oława, natomiast most w Oławie w kierunku na Jelcz-Laskowice pozostaje zamknięty. Mieszkańcy oławskiego osiedla położonego nad Odrą od kilku godzin walczą z wodą, która zaczyna przeciekać przez wały. Obowiązuje alarm powodziowy dla Wrocławia i powiatów: wrocławskiego, średzkiego, trzebnickiego, a pogotowia powodziowe - we wszystkich nadodrzańskich powiatach regionu.

W Dolnośląskiem zamkniętych jest kilka dróg, m.in. gminna nr 1933D (powiat wrocławski) - z powodu zalania przez rzekę Oławę na odcinku 50 m między miejscowościami Groblice i Kotowice; policja wyznaczyła tam objazd do Wrocławia przez Oławę. Droga gminna nr 17670D Marcinkowice-Zakrzów jest zalana na odcinku ok. 10 m warstwą 15 cm wody; wyznaczono objazd przez Oławę. Droga powiatowa nr 455 Jelcz-Oława jest zamknięta na odcinku ok. 400 m z powodu zalania; objazd przez Janików.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje