Spór o przeszłość Wałęsy

PO nie wyklucza zmian w ustawie o IPN

Grzegorz Dolniak (PO) nie wyklucza zmian w ustawie o IPN. PO i PSL powołają zespoły, które przeanalizują tę ustawę. SLD proponuje przeniesienie akt SB z IPN do Archiwum Państwowego. Tymczasem według prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, jeśli PO zmieni ustawę o IPN, będzie to "przywrócenie cenzury".

Wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak mówił w poniedziałek w TVN24, że można "myśleć o zmianach" w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej tak, aby uwolnić go "od bieżączki politycznej". Zaznaczył, że na razie nie wie co trzeba zmienić, aby IPN nie był "ogarnięty politycznym wymiarem", ale - jak zastrzegł - PO nie chce likwidacji Instytutu.

Reklama

Według Dolniaka "trzeba się zastanowić", na ile IPN ma być "instytucją prokuratorską", a na ile "instytucją historyczną".

Dolniak podkreślił, że Instytut powinien zająć się "pracą i zadaniami, do których został powołany". - Głosując za ustawą o IPN nie zakładaliśmy, że będziemy mieli taką sytuację jak dzisiaj - dodał. Wyjaśnił, że chodzi m.in. o poniedziałkowe spotkanie w obronie IPN w Gdańsku, w którym uczestniczył poseł PiS Jacek Kurski i b. opozycjoniści, w tym Andrzej Gwiazda.

Zdaniem wiceszefa klubu PO, IPN został użyty "na wypadek wojny politycznej". - Z tym się nie zgadzamy - ocenił.

- Na pewno powstanie zespół przy PO, który tą kwestią się zajmie - podkreślił Dolniak. Jak mówił, "jest zgoda co do idei, natomiast nie ma pomysłu co do instrumentów i narzędzi jak to zrobić".

Według posła PO Antoniego Mężydły dobrym rozwiązaniem byłoby "otwarcie archiwów" IPN, łącznie - jak mówił w TVN24 - z tzw. danymi wrażliwymi. - PO zawsze była za otwarciem archiwów - podkreślił. Jego zdaniem, aby dokonać reformy Instytutu nie trzeba zawiązywać sojuszu z SLD. Jak zaznaczył, PiS również "może dojść do wniosku, że trzeba wszystko odtajnić".

Tymczasem prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił podczas konferencji prasowej w Jaśle, że jeśli PO będzie chciała zmienić ustawę o IPN, "będzie to próba zamknięcia ust tym, którzy chcą mówić prawdę".

- To jest po prostu przywrócenie cenzury i to będzie inicjatywa całkowicie skandaliczna i haniebna. To pokaże prawdziwą twarz PO, która jest częścią establishmentu, który Polską dziś rządzi i który przez te kilkanaście lat wyrządził Polsce bardzo dużo szkód - dodał prezes PiS. Jak mówił, jeśli PO zmieni ustawę o IPN, to "ostatecznie zrzuci maskę". PO będzie chodziło o to - jak mówił - aby prawdę mogła znać tylko elita, a "cała reszta wara".

- To jest traktowanie obywateli jak dzieci, to jest charakterystyczne dla tego establishmentu, dla tego typu ludzi. My jesteśmy temu przeciwni - podkreślił. Dodał przy tym, że jeśli PO będzie za otwarciem archiwum dla wszystkich, jego partia poprze ten pomysł.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje