Nowoczesna chce powstrzymać reformę edukacji

Trzeba zrobić wszystko, żeby powstrzymać reformę edukacji, dlatego przystępujemy do prac nad przeprowadzeniem referendum w tej sprawie - powiedziała we wtorek posłanka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

Podpisanie przez prezydenta Andrzeja Dudę w poniedziałek ustaw reformujących system szkolny w Polsce - jak mówiła na konferencji w Sejmie Lubnauer - oznacza dla jej ugrupowania, że "trzeba zrobić wszystko, żeby powstrzymać tę reformę". Jej zdaniem zmiana zaproponowana przez PiS wprowadza "chaos i oznacza gorszą jakoś polskiej edukacji".

Reklama

Posłanka poinformowała, że Nowoczesna podjęła decyzję o przystąpieniu do prac nad referendum przeciwko reformie edukacji, które organizuje Związek Nauczycielstwa Polskiego. "Czekamy w tej chwili na stworzenie przez grupę związaną z ZNP pytania referendalnego" - dodała.

"Zdecydowaliśmy się wejść w to referendum dlatego, że uważamy, że ustawa Prawo oświatowe nie tylko jest bardzo zła dla polskiej oświaty, ale również jest przykładem, jak PiS rządzi" - mówiła Lubnauer. Według niej PiS wprowadziło tę ustawę "z pogwałceniem wszelkich zasad debaty, porozumienia, próby szukania racjonalnych powodów, dlaczego ta ustawa w ogóle ma mieć miejsce" - mówiła.

"Postaramy się być silnym ośrodkiem, który umożliwi stworzenie szansy na to referendum i da podstawy do tego, żeby polskie społeczeństwo mogło się w tej sprawie wypowiedzieć" - zapewniła posłanka Nowoczesnej.

Lubnauer podkreśliła, że akcja referendalna będzie należała do jednych z najważniejszych zadań, jakie stawia przed sobą Nowoczesna. "Postaramy się, żeby wszyscy w to byli włączeni i postaramy się pomagać wszystkim podmiotom społecznym, które są poza polityką, żeby mogły również korzystać z naszych biur, z naszych możliwości organizacyjnych, żeby moc przeprowadzić tę akcję bardzo sprawnie i szybko" - podkreśliła.

Poseł Mirosław Suchoń (N) dodał, że w całej Polsce jego ugrupowanie organizuje szereg spotkań związanych z reformą systemu edukacji. "Na te spotkania przychodzi mnóstwo osób, które są zaniepokojone tym, co PiS szykuje społeczeństwu. Przychodzi mnóstwo rodziców, przychodzi mnóstwo nauczycieli i ludzi zainteresowanych tym, żeby edukacja w Polsce dawała młodym ludziom szanse na lepsze życie" - mówił. Ocenił, że partia rządząca "chce zniszczyć te szanse".

Reforma oświaty rozpocznie się od roku szkolnego 2017/2018. Zakłada likwidację gimnazjów, powrót do 8-letnich szkół podstawowych, 4-letnich liceów ogólnokształcących i 5-letnich techników. W miejsce zasadniczych szkół zawodowych powstaną dwustopniowe szkoły branżowe.

Prezydent oświadczył w poniedziałek, że po wielu konsultacjach, dyskusjach i rozpatrzeniu wielu stanowisk za i przeciw zdecydował się podpisać ustawy wprowadzające tę reformę. Informując o swojej decyzji, Andrzej Duda powiedział, że reforma polskiej szkole jest niezbędna i powinna być wprowadzona jak najszybciej. Zaznaczył, że czuje się współodpowiedzialny za sprawne przeprowadzenie tej zmiany.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy