Prawo oświatowe w podkomisji. Pracowali do 2:30 w nocy

O godzinie wpół do trzeciej w nocy z piątku na sobotę prace zakończyła podkomisja sejmowa, która rozpatrywała rządowe projekty ustaw: Prawo Oświatowe i Przepisy wprowadzające Prawo Oświatowe zmieniające strukturę szkół.

Podkomisja, która pracowała w czwartek i piątek nie zgodziła się ani na pozostawienie obecnie istniejących szkół, ani na przesuniecie wejścia w życie reformy.

Reklama

Zgodnie z projektami, w miejsce obecnie istniejących typów szkół mają się pojawić: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum ogólnokształcące, 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe. Zmiany mają być wprowadzane od roku szkolnego 2017/2018.

W ciągu dwóch dni pracy podkomisja wprowadziła do projektów poprawki które, w większości były autopoprawkami ministerstwa edukacji; przejęli je posłowie PiS. Żadna z nich nie ma wpływu na zasadniczy kształt reformy.

Podczas prac nad projektami zmieniono dwa zapisy ustawy Karta Nauczyciela. Zlikwidowano jednorazowe dodatki uzupełniające dla nauczycieli. Chodzi o wyrównania, które samorządy muszą wypłacić nauczycielom, jeśli na swoim terenie wydały ogółem w ciągu roku na wynagrodzenia nauczycieli mniej niż wynika z tzw. średniego wynagrodzenia określonego w Karcie Nauczyciela.

Wprowadzono też zapis mający na celu "uszczelnienie" przepisu likwidującego tzw. godziny karciane. Zgodnie z nim w ramach ustalonego wynagrodzenia i czasu pracy "nauczyciel nie prowadzi zajęć świetlicowych i zajęć z zakresu pomocy psychologiczno-pedagogicznej". Przepis ma obowiązywać od 1 września 2017 r.

Podkomisja odrzuciła za to poprawki opozycji zakładające utrzymanie obecnej struktury szkół w Polsce oraz przesuwające wejście w życie reformy.  Poprawka PO zakładała odroczenie wejścia w życie reformy o 3 lata. Poprawka Nowoczesnej zakładała odroczenie o 5 lat.

Odrzucone zostały też poprawki dotyczące oddziałów dwujęzycznych w 8-letnich szkołach podstawowych. Po wprowadzeniu reformy takie będą mogły być prowadzone w klasie VII i VIII oraz w liceach ogólnokształcących; obecnie są w gimnazjach i liceach. Pierwszeństwo przyjęcia do nich będą mieli uczniowie szkoły podstawowej, w której takie oddziały zostaną utworzone.

Katarzyna Lubnauer (Nowoczesna) zwracała uwagę na to, że do takich oddziałów powinny trafiać najzdolniejsze językowo dzieci, dlatego o pierwszeństwie przy rekrutacji do nich nie powinno decydować to czy dziecko chodzi do danej szkoły podstawowej, czy też do innej, w której nie ma oddziałów dwujęzycznych. Zgłoszona przez nią poprawka dotycząca tej kwestii została odrzucona przez podkomisję.

Odrzucona została też poprawka Krystyny Szumilas (PO), zgodnie z którą klasy VII i VIII mogłyby być tworzone przy liceach, w których też jest nauczanie dwujęzyczne. Związane miało to być - jak podnosiła - ze specyfiką nauczania dwujęzycznego, gdzie nie tylko uczy się języka obcego w szerszym wymiarze, ale także uczy się konkretnych przedmiotów np. fizyki czy chemii w języku obcym. Tłumaczyła też, że takie nauczanie wymaga specjalnie przygotowanych do tego nauczycieli. Dodała, że wówczas możliwa byłaby rekrutacja dla wszystkich kandydatów na równych prawach. Ta argumentacja nie przekonała większości komisji.

Podczas piątkowego posiedzenia opozycja zwracała uwagę na zapisy projektu dotyczące tworzenia nowej sieci szkół odpowiadających nowej strukturze. Ostateczne uchwały w tej sprawie samorządy będą musiały podjąć do 31 marca 2017 r. Poprzedzić je mają uchwały intencyjne; te będą opiniowane przez kuratora (będzie miał on na to 21 dni). Podjęcie uchwały ostatecznej będzie wymagało uzyskania pozytywnej opinii.

Szumilas oceniła, że termin 31 marca "to termin karkołomny, na którym ta ustawa się rozłoży". Jak mówiła, nawet jeśli parlament uchwali ustawę przed świętami Bożego Narodzenia i prezydent podpisze ją jeszcze w grudniu, by weszła w życie w styczniu, to i tak samorządy będą miały bardzo mało czasu na przedstawienie rodzicom propozycji zmian obecnej sieci szkół.

Minister edukacji Anna Zalewska zapewniała, że samorządy już teraz pracują nad nową siecią szkół, a kurator odwiedzi każdą gminę.

Podczas dyskusji na temat przepisów dotyczących sytuacji nauczycieli z likwidowanych gimnazjów. Wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Krzysztof Baszczyński zgłosił poprawkę wydłużającą czas kiedy nauczyciel, dla którego nie będzie pracy w szkole, będzie mógł być w stanie nieczynnym. Obecnie stan nieczynny wynosi 6 miesięcy. Poprawka zakładała wydłużenie go do 12 miesięcy. Poparł ją Jerzy Ewertowski z Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność". Nikt z posłów nie przejął jednak ich poprawek.

Baszczyński zgłosił też poprawkę, zgodnie z którą zwolnionym nauczycielom gimnazjów przysługiwałaby odprawa. Poprawkę tę przejęła Małgorzata Pępek (PO), ale podkomisja odrzuciła ją.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje