Rewolucja w krajach islamskich

"Niewiarygodna skala okrucieństw". Asad odpowiedzialny za zbrodnie przeciw ludzkości

​Wysoka komisarz ONZ ds. praw człowieka Navi Pillay powiedziała w poniedziałek, że coraz więcej dowodów wskazuje na to, że rząd Syrii i prezydent Baszar el-Asad ponoszą odpowiedzialność za zbrodnie przeciw ludzkości i zbrodnie wojenne, które popełniono w Syrii.

Pillay powołała się na ustalenia komisji ONZ ds. zbrodni wojennych w Syrii, która zebrała "kolosalną liczbę dowodów" przeciw syryjskiemu reżimowi. Wysoka komisarz wypowiadała się w Genewie podczas konferencji prasowej, odpowiadając na pytania dotyczące przypadków łamania praw człowieka na całym świecie.

"Komisja śledcza (ONZ ds. zbrodni wojennych w Syrii) przygotowała ogromną ilość materiału dowodowego (...) dotyczącego zbrodni. Dowodzi on odpowiedzialności najwyżej postawionych osób w rządzie, włącznie z głową państwa" - podkreśliła komisarz.

Reklama

"Skala i okrucieństwo nadużyć, których dopuszczają się obie strony (konfliktu syryjskiego) jest niemal niewiarygodna" - dodała komisarz.

Komisja ONZ ds. zbrodni wojennych w Syrii poinformowała we wrześniu w specjalnym raporcie, że zbrodni w Syrii dopuszczają się obie strony konfliktu.

Już w lutym tego roku Carla del Ponte, dawna prokurator trybunału ONZ ds. zbrodni wojennych w dawnej Jugosławii i członkini komisji powiedziała, że nadszedł czas, by Rada Bezpieczeństwa ONZ przekazała sprawę Syrii do Międzynarodowego Trybunału Karnego.

Wcześniej jednak del Ponte, choć powtarzała z naciskiem, że syryjski reżim dopuszcza się okrutnych zbrodni, nie wskazała na odpowiedzialność samego Asada. Również ostatni raport komisji, z 11 września, nie wymienia nazwiska syryjskiego prezydenta.

W poniedziałkowym wystąpieniu Pillay po raz pierwszy wskazała na bezpośrednią odpowiedzialność Asada za  okrucieństwa, jakich dopuszczają się siły rządowe w kraju.

Zastrzegła jednak, że lista osób podejrzanych o popełnienie w Syrii zbrodni przeciw ludzkości i zbrodni wojennych pozostanie utajniona tak długo, jak długo o jej ujawnienie nie wystąpią stosowne władze państwowe lub międzynarodowe instytucje.

Dodała, że pragnie, by rozpoczęto specjalne śledztwo, które pozwoliłoby z czasem osądzić winnych zbrodni popełnionych w Syrii. Zastrzegła jednak, że osoby o to podejrzane należy uznawać za niewinne, dopóki nie zostanie im dowiedziona ponad wszelką wątpliwość ich wina, dlatego też na razie lista tych ludzi nie zostanie opublikowana.

Komisja ONZ ds. zbrodni wojennych w Syrii powstała we wrześniu 2011 roku. Na jej czele stoi Paulo Pinheiro, emerytowany profesor z Brazylii, były sekretarz stanu ds. praw człowieka w tym kraju, który wcześniej pracował przy badaniu naruszeń praw człowieka w Burundi i Birmie. W komisji są również: Yakin Erturk, profesor z Turcji, która wcześniej pracowała jako oenzetowska śledcza w sprawie przemocy wobec kobiet, oraz Karen Abu Zeid ze Stanów Zjednoczonych, była komisarz generalna Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA).

Nie uzyskawszy nigdy zezwolenia na wjazd do Syrii, komisja opiera swoje ustalenia na zeznaniach ponad 2 tys. świadków. Wywiady z nimi przeprowadzono zarówno w Syrii, jak i w krajach ościennych.

Dowiedz się więcej na temat: Syria

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje