Rewolucja w krajach islamskich

UE krytykuje ogłoszenie przez reżim w Syrii wyborów prezydenckich

Szefowa dyplomacji UE Catherine Ashton wyraziła we wtorek ubolewanie z powodu ogłoszenia przez władze Syrii terminu wyborów prezydenckich 3 czerwca. Według Ashton wszelkie wybory w Syrii mogą się odbyć jedynie w ramach ustaleń z Genewy z czerwca 2012 roku.

Komunikat unijnej dyplomacji przypomina, że wybory powinny być organizowane wyłącznie w ramach wyznaczonych przez komunikat genewski, określający zasady przekazania władzy w Syrii. Uzgodnione wówczas ustalenia nie weszły w życie.

Reklama

- Wybory organizowane przez reżim poza tymi ramami, w pełni konfliktu, jedynie w strefach kontrolowanych przez reżim, podczas gdy miliony Syryjczyków zostały zmuszone do opuszczenia domów, stoją w sprzeczności z podstawowymi zasadami demokratycznymi, będą odarte z wszelkiej wiarygodności i osłabią wysiłki na rzecz rozwiązania politycznego - głosi komunikat. Oświadczenie powtarza praktycznie bez zmian deklarację ministrów spraw zagranicznych UE z 14 kwietnia.

W poniedziałek przewodniczący syryjskiego parlamentu Mohammed Dżihad el-Laham ogłosił, że wybory prezydenckie w Syrii dla obywateli przebywających w kraju odbędą się 3 czerwca, a poza jego granicami, w syryjskich ambasadach - 28 maja. Kandydatury będzie można zgłaszać od wtorku do 1 maja.

Po ogłoszeniu tego terminu sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun ostrzegł, że syryjskie głosowanie podkopie wysiłki mające na celu znalezienie politycznego rozwiązania konfliktu. Brytyjskie MSZ oceniło, że wyniki wyborów nie będą wiarygodne.

Najprawdopodobniej trzeci raz z rzędu na szefa państwa, na kolejnych siedem lat, wybrany zostanie Baszar el-Asad, przeciwko któremu od marca 2011 r. trwa wojna domowa.

Konflikt w Syrii pochłonął już 150 tysięcy ofiar; 2,5 mln osób uciekło z kraju, ponad 6,5 mln Syryjczyków to uchodźcy wewnętrzni.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy