Malezyjski samolot zestrzelony na Ukrainie

Katastrofa malezyjskiego samolotu: "Leciał trasą uznaną za bezpieczną"

Trwa wyjaśnianie przyczyny katastrofy malezyjskiego samolotu, który rozbił się w czwartek na wschodzie Ukrainy. Władze Ukrainy oraz USA uważają, że maszyna została zestrzelona. - Trasa wybrana przez samolot była zadeklarowana jako bezpieczna przez ONZ-owską Międzynarodową Organizację Lotnictwa Cywilnego (ICAO) - oświadczyły Malezyjskie linie lotnicze Malaysia Airlines. W samolocie było łącznie 298 osób. Wcześniej podawano, że 295. Wszyscy zginęli.

Również Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Powietrznego (IATA) "stwierdziło, że przestrzeń powietrzna, przez którą leciał samolot, nie podlegała żadnym restrykcjom" - zaznaczyły Malaysia Airlines.

Reklama

Poinformowały też, że w samolocie było łącznie 298 osób - 283 pasażerów, w tym trzy niemowlęta, i 15 członków załogi. Wcześniej podawały, że maszyna przewoziła 295 ludzi.

Premier Malezji Najib Razak zażądał w piątek szybkiego postawienia przed wymiarem sprawiedliwości sprawców katastrofy gdyby okazało się, że samolot został zestrzelony.

Co wydarzyło się w trakcie tego lotu?

"Ukraińskie władze uważają, że samolot został zestrzelony. Na obecnym etapie Malezja nie jest jednak w stanie zweryfikować przyczyny tej tragedii. Musimy jednak dokładnie ustalić, co wydarzyło się w trakcie tego lotu i ustalimy to. Żaden szczegół nie zostanie pominięty" - głosi komunikat, odczytany przez Razaka na konferencji prasowej.

- Gdyby okazało się, że samolot został rzeczywiście zestrzelony, będziemy się domagać, by sprawcy zostali szybko postawieni przed wymiarem sprawiedliwości  - dodał malezyjski premier.

 Jeszcze w czwartek Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) opublikowała nagranie rozmów telefonicznych prorosyjskich separatystów na wschodzie kraju, z których wynika, że to oni strącili samolot pasażerski malezyjskich linii lotniczych w tym regionie.

W napisach początkowych w udostępnionym filmie SBU stwierdza, że samolot został zestrzelony przez bojowników separatystycznego oddziału dowodzonego przez obywatela Rosji Igora Biezlera, znanego pod pseudonimem "Bies". Maszynę trafiono z "rosyjskiego zestawu rakietowego" - czytamy.

"O godzinie 16.40 (15.40 czasu polskiego) "Bies" raportował o zestrzelonym samolocie swemu kuratorowi, pułkownikowi Głównego Zarządu Wywiadu Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej Wasylowi Nikołajewiczowi Gieraninowi" - głoszą napisy, po których następuje nagranie rozmowy.

"Dopiero co zestrzelili samolot. Grupa "Minera". Spadł za Jenakijewo (miasto w obwodzie donieckim)" - mówi Biezlier. Jego rozmówca dopytuje się, gdzie są piloci samolotu i kiedy dokładnie to nastąpiło.

Następnie słychać rozmowę z godziny 16.33, w której występują osoby o pseudonimach "Major" i "Grek". Pierwszy mówi, że samolot zestrzelili kozacy z punktu kontrolnego w miejscowości Czernuchino, na północ od okolic miast Szachtarsk i Torez, gdzie spadła maszyna. "Major" relacjonuje "Grekowi", że wśród szczątków znaleziono pierwszą ofiarę.

"Jest to na sto procent samolot pasażerski"

"To cywil" - mówi. "Jest to na sto procent samolot pasażerski" - dodaje. "Major" oświadcza potem, że znaleziono także dokumenty indonezyjskiego studenta.

Kolejna rozmowa toczy się między osobą, która przedstawiona została jako "bojownik" a człowiekiem o nazwisku Kozicyn. "Okazało się, że jest to samolot pasażerski. Spadł w rejonie Hrabowo, jest tam morze trupów kobiet i dzieci. Kozacy teraz to tam oglądają" - mówi "bojownik".

"W telewizji mówią, że jest to niby ukraiński An-26, transportowiec, ale mówią, że ma napis "Malezyjskie linie lotnicze". I co on robił na terytorium Ukrainy?" - kontynuuje.

"To oznacza, że przywozili szpiegów. Nie ma co latać teraz, teraz idzie wojna" - odpowiada na to Kozicyn.

Malezyjski Boeing 777 zniknął z ekranów radarów około godziny 16. czasu polskiego. Samolot leciał z Amsterdamu do Kuala Lumpur. 50 kilometrów przed wejściem w rosyjską przestrzeń powietrzną zaczął się zniżać. Uderzył w ziemię w okolicach Szachtarska w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy