Malezyjski samolot zestrzelony na Ukrainie

OBWE na miejscu katastrofy malezyjskiego samolotu

Około 30 osób z personelu tej organizacji przyleciało w piątek śmigłowcem na miejsce, w którym poprzedniego dnia rozbił się Boeing 777 malezyjskich linii lotniczych Malaysia Airlines z 298 osobami na pokładzie.

Wcześniej organizacja informowała, że odbyło się spotkanie grupy kontaktowej Rosja-Ukraina-OBWE, podczas którego rozmawiano przez łącze wideo z prorosyjskimi separatystami na wschodzie Ukrainy.

Reklama

Malezyjski Boeing najprawdopodobniej został zestrzelony nad terenami, gdzie trwają walki miedzy ukraińskimi siłami rządowymi a separatystami. Zginęło wszystkie 298 osób na pokładzie.

Separatyści na wschodzie Ukrainy podkreślali w piątek, że z zadowoleniem powitają ekspertów ukraińskich i międzynarodowych przybywających na miejsce katastrofy. Zaprzeczali doniesieniom władz ukraińskich, jakoby blokowali dostęp do tego miejsca.

Samozwańczy wicepremier tzw. Donieckiej Republiki Ludowej Andriej Purgin mówił wcześniej w piątek, że separatyści przekażą czarne skrzynki malezyjskiego samolotu do ekspertyzy w Moskwie, "najprawdopodobniej Międzynarodowemu Komitetowi Lotniczemu" (MAK).

MAK napisał jednak w piątek na swej stronie internetowej, że "w tak skomplikowanej sytuacji w rejonie, gdzie doszło do katastrofy samolotu Boeing 777, niezbędne jest utworzenie pod egidą ICAO międzynarodowej komisji do zbadania tej katastrofy i przekazanie jej do zbadania tzw. czarnych skrzynek".

ICAO to założona w 1947 roku oenzetowska Międzynarodowa Organizacja Lotnictwa Cywilnego.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje