Malezyjski samolot zestrzelony na Ukrainie

Premier Australii o odpowiedzialnych za zestrzelenie boeinga

Odpowiedzialni za zestrzelenie maszyny na wschodzie Ukrainy będą pociągnięci do odpowiedzialności - powiedział premier Australii Tony Abbott podczas uroczystości żałobnych, upamiętniających ofiary katastrofy malezyjskiego samolotu pasażerskiego.

Główne uroczystości mające uczcić pamięć australijskich obywateli odbyły się w katedrze św. Patryka w Melbourne, stolicy stanu Wiktoria, skąd pochodziło 16 ofiar katastrofy boeinga. W związku z dniem żałoby w całym państwie opuszczono flagi do połowy masztu, a w kościołach bito w dzwony.

- Przyjdzie czas na osądzenie winnych, a dziś oddajemy cześć zmarłym i opłakujemy ich wraz z żyjącymi. (...) Dajemy wsparcie pogrążonym w bólu i oczekujemy sprawiedliwości dla zmarłych i ich rodzin, aby móc pracować dla lepszego świata - mówił Abbott podczas wielowyznaniowej uroczystości religijnej.

Reklama

Szef rządu przypomniał zebranym, że na wschodzie Ukrainy pracują setki australijskich policjantów i żołnierzy. Ich celem jest zebranie wszystkich szczątków ludzkich i ich rzeczy z miejsca katastrofy. - Nie możemy ich odzyskać, ale zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby przywieźć ich do domu - zapewnił premier Australii.

Misja poszukiwawcza, która pracuje na miejscu katastrofy Boeinga 777 linii Malaysia Airlines podała, że w minionych dniach nie odnalazła nowych szczątków ofiar. Holenderski urząd ds. bezpieczeństwa (OVV) oświadczył, że wstępny raport na temat katastrofy samolotu zostanie opublikowany we wrześniu, a nie w sierpniu, jak planowano.

Malezyjski boeing najprawdopodobniej został strącony 17 lipca rakietą ziemia-powietrze. W katastrofie zginęło 298 osób, wśród nich 193 Holendrów, 43 Malezyjczyków i 28 Australijczyków.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje