Malezyjski samolot zestrzelony na Ukrainie

Rosja zarzuca USA opóźnianie śledztwa ws. katastrofy MH17

Rosja sugeruje, że Stany Zjednoczone opóźniają śledztwo w sprawie katastrofy pod Donieckiem samolotu malezyjskich linii lotniczych. Przebywający w Australii wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow oświadczył, że w sprawie tej tragedii "wszystko postawiono na głowie".

Wiceminister Riabkow oświadczył, że Moskwa "ma poważne podstawy sądzić, że śledztwo w sprawie tej tragedii jest sztucznie opóźniane przez Stany Zjednoczone".

Zaznaczył, że jeśli nie byłoby ku temu podstaw to Rosja nie podnosiłaby "ostro tej kwestii w kontaktach z Amerykanami, w tym na poziomie politycznym". Zdaniem dyplomaty Rosja ze swej strony zrobiła wiele, aby wyjaśnić sprawę.

Na Zachodzie pojawiają się opinie, że to separatyści działający na ukraińskim Donbasie mogą być odpowiedzialni za zestrzelenie w lipcu malezyjskiego samolotu nad wschodnią Ukrainą. Zginęło wtedy 298 pasażerów.

Reklama

Z kolei w rosyjskich mediach lansowana jest teza, że obok malezyjskiego pasażerskiego samolotu leciała maszyna wojskowa, zapewne ukraińska, która mogła go zestrzelić. Kijów temu zaprzecza.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje