Malezyjski samolot zestrzelony na Ukrainie

”To niewyobrażalne". Amsterdam w szoku po katastrofie boeinga

- To coś niespotykanego, ciężko to sobie wyobrazić - mówią dzień po katastrofie malezyjskiego boeinga Holendrzy.

Samolot, najprawdopodobniej zestrzelony, rozbił się niedaleko granicy z Rosją. Na pokładzie było 298 osób; nikt nie przeżył. W rejonie, gdzie spadł, trwają walki między prorosyjskimi separatystami a ukraińskimi siłami rządowymi.

Reklama

Samolot leciał z Amsterdamu do Kuala Lumpur. 50 kilometrów przed wejściem w rosyjską przestrzeń powietrzną zaczął się zniżać. Uderzył w ziemię w okolicach miast Szachtarsk i Torez w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy.

- To niewyobrażalne, to straszna tragedia - mówią ludzie, wciąż nie mogąc uwierzyć w to, co się stało.

Agencja TVN/-x-news

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje