Malezyjski samolot zestrzelony na Ukrainie

Tusk rozmawiał z Poroszenką o katastrofie samolotu

Tematem telefonicznej rozmowy premiera Donalda Tuska i prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki była katastrofa malezyjskiego samolotu.

Jak wynika z komunikatu Centrum Informacyjnego Rządu, obaj politycy "omówili aktualną sytuację na Ukrainie i zgodzili się, że istnieje pilna potrzeba umożliwienia przeprowadzenia prac ekspertom międzynarodowym na miejscu tragedii".

"Prezydent Poroszenko poinformował, że nakazał ukraińskim wojskowym niezwłoczne wstrzymanie operacji oraz ognia w strefie 40 km od miejsca tragedii. Premier Donald Tusk poinformował rozmówcę o trwających konsultacjach między partnerami unijnymi ws. ewentualnych dalszych działań. Chodzi o m.in planowane na wtorek spotkanie ministrów spraw zagranicznych UE" - czytamy w komunikacie CIR.

Reklama

Na pokładzie strąconego w czwartek samolotu malezyjskich linii lotniczych było 298 osób, w tym 193 Holendrów. Panuje coraz większe przekonanie, że maszyna została zestrzelona pociskiem rakietowym odpalonym z terenów kontrolowanych przez separatystów i że broń tę - zapewne zestaw rakietowy Buk - separatyści musieli otrzymać z Rosji.

Poroszenko poinformował w poniedziałek, że śledztwo w sprawie katastrofy malezyjskiego samolotu na wschodniej Ukrainie będzie prowadzone w Holandii. Takie ustalenia zapadły podczas jego niedzielnej rozmowy z premierem Holandii Markiem Ruttem. Z kolei według wicepremiera Ukrainy Wołodymyra Hrojsmana, ekipy ratownicze zakończyły poszukiwania ciał ofiar katastrofy malezyjskiego samolotu pasażerskiego.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje