Malezyjski samolot zestrzelony na Ukrainie

Komorowski: Zestrzelenie samolotu ma ogromną wagę również dla Polski

Zdaniem Bronisława Komorowskiego katastrofa, do której doszło na Ukrainie, ma również ogromną wagę dla Polski. Podkreślił, że to tragedia nie tylko w wymiarze międzynarodowym, ale przede wszystkim ludzkim.

"W tego rodzaju dramatycznych okolicznościach należy pamiętać, że jest to ogromna tragedia w wymiarze nie tylko międzynarodowym, ale przede wszystkim ludzkim" - rozpoczął swoje wystąpienie prezydent Bronisław Komorowski. Zapewnił jednocześnie, że przesłał depesze kondolencyjne, a w rozmowie z prezydentem Ukrainy  Petrem Poroszenką wyraził pełną solidarność z jego krajem.

"To problem globalny"

Reklama

"Zestrzelenie samolotu malezyjskich linii lotniczych ma ogromną wagę również dla nas" - podkreślił Komorowski.

"Dzisiaj widać, że to nie jest problem Ukrainy ani wrażliwości krajów z tego regionu, które mówiły bardziej zdecydowanym głosem ws. konfliktu. To problem globalny" - mówił.

Komorowski podkreślił, że niezbędna jest konsekwencja we wskazywaniu na konieczność likwidowania kryzysu na Ukrainie.

Wyraził jednocześnie nadzieję, że ta sytuacja zmusi do refleksji kraje zachodnie, a także Kreml.

"Bezprecedensowe wydarzenie"

"Zestrzelenie samolotu jest sygnałem o niesłychanie niebezpiecznych źródłach zagrożeń, które powinniśmy nie tylko ograniczyć, ale zlikwidować na stałe" - podkreślił.

"Można mieć nadzieję, że po katastrofie samolotu niektórym kręgom politycznym spadną z oczu łuski złudzeń co do rzeczywistego charakteru konfliktu na wschodzie Ukrainy" - dodał.

"Świat zachodni po zestrzeleniu samolotu nie będzie już mógł patrzeć takimi samymi oczami na sytuację na Ukrainie" - mówił Komorowski, nazywając tę katastrofę "bezprecedensowym wydarzeniem".

Pytany o to, czy realne jest militarne zaangażowanie jakichkolwiek krajów w regionie, powiedział, że nie.

"Wydaje się jednak, że narasta determinacja świata zachodniego - także jeśli chodzi o stosowanie broni ekonomicznej" - mówił prezydent, nawiązując do sankcji nałożonych na Rosję. "Są to bardzo poważne narzędzia nacisku" - dodał.

298 ofiar katastrofy

Samolot linii Malaysia Airlines leciał z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Boeing 777-200 zniknął z radarów o 16.20, gdy znajdował się na wysokości przelotowej ponad 10 tysięcy metrów. 

Nikt nie przeżył katastrofy. Na pokładzie maszyny było 298 osób.

Szczątki maszyny znaleziono w rejonie samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej w pobliżu granicy z Rosją.

EKM

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Obama: To była tragedia o skali globalnej. Potrzebne międzynarodowe śledztwo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje