Malezyjski samolot zestrzelony na Ukrainie

PiS chce nadzwyczajnego posiedzenia komisji obrony

Po zestrzeleniu malezyjskiego Boeinga na terytorium Ukrainy PiS wnosi o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej komisji obrony narodowej.

- Chcemy poznać informacje, jakie ma polski rząd na temat tej katastrofy i jakie zamierza podjąć działania - powiedział wiceprzewodniczący komisji Mariusz Antoni Kamiński. Jego zdaniem po dość mocnym zaangażowaniu w kwestię ukraińską i sprawę bezpieczeństwa Polski zwłaszcza w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi w styczniu, teraz te kwestie odłożono na drugi plan.

Reklama

Poseł PiS dodał, że Polska nadal musi dążyć do stałej obecności wojsk amerykańskich w naszym kraju, co jego zdaniem będzie psychologiczną granicą dla potencjalnych agresorów. Trzeba też dążyć do stworzenia nowych planów ewentualnościowych NATO oraz zupełnie inaczej przygotować szczyt Sojuszu, który ma się odbyć we wrześniu w Wielkiej Brytanii. 

Według posła Kamińskiego Polska mogłaby też pobudzać państwa NATO do większej aktywności jeśli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa Polsce i krajom nadbałtyckim. Jeżeli w sprawie malezyjskiego samolotu zostanie udowodniona wina Rosji konieczne będzie zdaniem wiceprzewodniczącego komisji obrony podjęcie zdecydowanych działań.

Mariusz Kamiński uważa, że dla władz amerykańskich już chyba została przelana czara goryczy, i należy mieć nadzieję, że zareaguje również Unia Europejska.

Poseł PiS zauważył jednak, że właśnie odbywają się w Saint Tropez ćwiczenia, gdzie rosyjscy żołnierze ćwiczą na nowych okrętach desantowych Mistral, które Francja sprzedała Rosji.

Z jednej strony Francja potępia Rosję, z drugiej sprzedaje jej bardzo nowoczesny sprzęt wojskowy - powiedział poseł PiS. PiS chce by w posiedzeniu komisji wzięli udział minister obrony, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego i szefowie służb.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje