Zmarła Margaret Thatcher

Thatcher "biegunem północnym" życia politycznego W. Brytanii

​"Żelazna dama" Margaret Thatcher, pierwsza w historii W. Brytanii kobieta na urzędzie premiera (1979-90), uważana była za polityka z gatunku wiecznie żywych. W Europie stała się punktem odniesienia dla całej plejady polityków ostatnich 30 lat.

Prominentny brytyjski dziennikarz i publicysta Matthew d'Ancona nazwał ją "biegunem północnym", bo wskazują na nią wszystkie kompasy. Sprawowała urząd brytyjskiego premiera najdłużej w XX wieku, ale politycznie wygrywała wybory jeszcze długie lata po tym, jak została odsunięta od władzy. Zwolennicy cenili w niej nie tylko wolnorynkowe idee, ale także determinację w ich wprowadzaniu. Urodziła się w 1925 r. w hrabstwie Lincoln we wschodniej Anglii. Z wykształcenia, tak jak Angela Merkel, była chemikiem (ukończyła Oksford). Liderem Partii Konserwatywnej została w 1975 r. Przedtem była w konserwatywnym rządzie ministrem oświaty i wsławiła się skasowaniem rozdawnictwa mleka w szkołach.

Reklama

Historyk Partii Konserwatywnej Alan Clark za jej najważniejsze sukcesy uznał: zwycięską wojnę o Falklandy, która przywróciła morale Brytyjczykom, poskromienie radykalizmu związkowego, co umożliwiło wprowadzenie reform odwracających gospodarczy schyłek, oraz trzy pod rząd wyborcze zwycięstwa (lata: 1979, 1983 i 1987).

Następca Thatcher, John Major (1990-97) skarżył się, że usiłowała sterować nim po odejściu z urzędu, i porównał ją do pasażera kierującego samochodem zza pleców szofera. Przywódca laburzystów Tony Blair, który rządził po Majorze, w latach 1997-07, ogłosił się jej ideowym spadkobiercą.

Autor książek o Partii Pracy Andrew Rawnsley dostrzegł u Blaira obsesyjną nieomal chęć "przelicytowania Thatcher w thatcheryzmie". Za jego rządów prywatyzacja z zakładów przemysłowych zaczęła przenosić się do więziennictwa, systemu kontroli lotów cywilnych, policji, służby zdrowia i szkolnictwa.

Następca Blaira, Gordon Brown (2007-10), zaprosił Thatcher na Downing Street, dając do zrozumienia, że to on jest jej kontynuatorem. Lider torysów David Cameron początkowo trzymał się od niej z dala, sądząc, że jest wyborczym obciążeniem, ale gdy okazało się, że jest fetowana przez Browna, dołączył do chóru jej wielbicieli.

Cameronowska idea Wielkiego Społeczeństwa także uchodzi za poczętą z thatcheryzmu - zakłada zmniejszenie roli państwa nie tylko w gospodarce, ale w społeczeństwie. Jej zamysłem jest przerzucenie niektórych świadczeń i usług na organizacje dobroczynne oraz oddolne inicjatywy społeczne, odciążenie i potanienie państwa.

Polityczna filozofia i polityka gospodarcza Thatcher kładły nacisk na deregulację (mniej państwa w gospodarce), zwłaszcza w sektorze finansów, elastyczny rynek pracy, prywatyzację i demonopolizację. Osiągnięcie tych celów wymagało rozprawy ze związkami zawodowymi, wraz z najsilniejszym z nich - górników.

Sposobem na walkę z inflacją był dla Thatcher monetaryzm - ograniczenie podaży pieniądza. Obok poskromienia inflacji dążyła do zmniejszenia długu państwa.

Do dziś "Mrs. T.", jak ją nazywano, budzi żywe, negatywne emocje wśród Szkotów, którzy pamiętają jej wprowadzony u nich na próbę podatek pogłówny.

Walijskie miasteczka wyrosłe wokół kopalni węgla przez długie lata nie podniosły się po ich zamknięciu, a w północnej Anglii po upadku starych gałęzi przemysłu nie powstało nic w ich miejsce. W tym kontekście lewica Partii Pracy nazywa jej spuściznę "toksyczną".

W polityce zagranicznej była eurosceptyczna, choć podpisała się pod zasadami jednolitego rynku, który niebywale pogłębił integrację europejską. W 1984 r. wywalczyła rabat od brytyjskiej składki do wspólnego budżetu. Ściśle współpracowała z republikańskim prezydentem USA Ronaldem Reaganem. Była przeciwniczką zjednoczenia Niemiec i wcześnie przekonała się do Michaiła Gorbaczowa.

Według Roya Hattersleya z Partii Pracy zwycięstwo Solidarności w sierpniu 1980 r. było dla Thatcher sygnałem, że "socjalizm (...) wszedł w fazę upokarzającego, światowego odwrotu". Socjalizm - jak mawiała - "za punkt wyjścia brał podział bogactwa, a nie jego wytwarzanie".

Thatcher obok Reagana uważana jest za polityka, który przypieczętował upadek komunizmu, co doceniono w Polsce w 20. rocznicę powstania Solidarności, przyznając obojgu honorowe obywatelstwo Gdańska.

Z jej osobistym stylem kojarzona jest nieodłączna torebka. Ministrowie w jej rządzie drżeli na sam jej widok. Stała się dla Thatcher równie nieodłącznym atrybutem jak cygaro dla Winstona Churchilla, parasol dla Neville'a Chamberlaina lub okazałe brosze dla Madeleine Albright.

"Thatcher dostrzega tylko te polityczne instytucje, które udaje jej się zdzielić ciosem swej torebki" - powiedział konserwatywny poseł Julian Critchley, który wprowadził pojęcie "damskiej torebki" do politycznego słownictwa jako czasownika ("to handbag").

Dekada lat 80. przyniosła ekonomiczne korzyści przede wszystkim klasie średniej, która skorzystała na redukcji podatku dochodowego, łatwiejszym dostępie do kredytu i zmianie ciężaru opodatkowania z bezpośredniego na pośredni. Niższe warstwy klasy średniej bywają nazywane "dziećmi Thatcher".

Jej najczęściej cytowana wypowiedź dotyczy społeczeństwa: "Nie ma nic takiego, jak społeczeństwo. Są indywidualni mężczyźni i kobiety, i są rodziny".

Uchodziła za eksperta w stawianiu na swoim i zawsze była pewna swoich racji. Wizytując szkołę, zapytała jakieś dziecko, jak mu smakuje kaszka, i usłyszawszy w odpowiedzi, że jest okropna w smaku, odparła: "To przecież nie o to chodzi".

W autobiografii opublikowanej w 1999 r. Major pisze, że Thatcher odnosiła się do niego jak Figaro do hrabiego: ty możesz tańczyć, ale ja decyduję o melodii. Niechętny stosunek Thatcher odczuwał w sytuacjach kryzysowych: w 1992 r., gdy funt wypadł z europejskiego węża walutowego (tzw. czarna środa), lub podczas konfliktu w Bośni.

Biograf Majora Bruce Anderson napisał, że "Thatcher z chwilą, gdy przestała być szefem rządu, natychmiast stała się liderem opozycji" i to mimo że jej partia pozostała u władzy.

Hugo Young zauważył, że "jej początkowy sceptycyzm (wobec Unii) przeszedł w agresję, stał się główną treścią jej politycznych działań, owładnął nią i podkopał jedność rządu (...). W 1990 r. ten jej prawie obłęd w sprawie Europy przekonał wystarczającą liczbę konserwatywnych posłów, że jako lider partii jest zbyt skrajna, by zagwarantować im czwarte z rzędu wyborcze zwycięstwo".

Thatcher została odsunięta w wyniku pałacowego przewrotu w jej własnej partii. W 1992 r. została parem Anglii z dożywotnim tytułem baronessy Thatcher of Kesteven (w hrabstwie Lincolnshire). Dzięki temu kontynuowała działalność polityczną, zasiadając w Izbie Lordów.

Dowiedz się więcej na temat: margaret thatcher

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje