"Kompromitacja, ostatni akord, wstyd". Sprawa TK znów w Sejmie

To ostatni akord w koncercie o Trybunale Konstytucyjnym - podkreślił poseł PiS Daniel Milewski w czwartek w sejmowej debacie nad projektem Przepisów wprowadzających ustawę o organizacji i trybie postępowania przed TK oraz ustawę o statusie sędziów TK.

W czwartek wieczorem Sejm debatuje nad tym projektem. Pierwsza z tych ustaw została w środę uchwalona przez Sejm; do drugiej Sejm wprowadził poprawki Senatu i trafi ona do prezydenta.

Reklama

Milewski występując w debacie w imieniu PiS, podkreślił, że to "ostatni akord koncertu o Trybunał Konstytucyjny". Przypomniał, że cała sprawa zaczęła się od zapisania przez PO w 2015 r. w nowej ustawie o TK możliwości wyboru pięciu sędziów Trybunału "na zapas", mimo bliskiego końca kadencji Sejmu. Jak dodał, autorzy tych zmian "mają jeszcze okazję przeprosić". "To wy pisaliście prawo pod konkretne osoby" - podkreślił.

"Projekt ma sprawić by Trybunał wrócił do normalnej pracy, nie w interesie swoim, ale w interesie praw i wolności Polek i Polaków" - dodał Milewski.

Prowadząca obrady wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska zwróciła mu uwagę, że nie odniósł się ani słowem do samego projektu.

Wcześniej projekt zaprezentował przedstawiciel wnioskodawców Stanisław Piotrowicz (PiS).

To "jedna wielka kompromitacja"

Projekt przepisów wprowadzających ustawę o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym oraz ustawę o statusie sędziów TK to jedna wielka kompromitacja, tą ustawą osiągacie dno w stanowieniu prawa - mówił w Sejmie Krzysztof Brejza (PO) zwracając się do posłów PiS. "To kolejna ustawa rozbijacka, demolująca Trybunał. Dziwi tak wczesna pora debaty - godzina 20 - ale jeśli chodzi o opinie, to standard: opinii do tej ustawy brak" - podkreślił poseł Platformy.

Zwracając się do PiS dodał: "Konsekwentnie niszczycie zasadę podziału władz; niszczycie tak naprawdę tradycję polskiego konstytucjonalizmu, tadycję polskiego ustroju".

Wcześniej przedstawiciel PiS Daniel Milewski mówiąc o projekcie zaznaczył, że jest on "ostatnim akordem w koncercie o TK". Przypominał, że cała sprawa zaczęła się od zapisania przez PO w 2015 r. w nowej ustawie o TK możliwości wyboru pięciu sędziów TK "na zapas", mimo bliskiego końca kadencji Sejmu.

"Jeśli my mieliśmy problem z akordem, to wasz pianista pozrywał wszystkie struny w fortepianie i uciekł na L-4. To jest kompromitujące. Fortepian stoi i jest nie do użytku" - powiedział Brejza odnosząc się do wystąpienia posła PiS.

"Kary nie unikniecie; kiedyś przestaniecie rządzić"

O odrzucenie w pierwszym czytaniu Przepisów wprowadzających  ustawę o organizacji i trybie postępowania przed TK oraz ustawę o statusie sędziów TK wniosła w czwartek wieczorem w Sejmie Nowoczesna.

Występując w debacie w imieniu Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz powiedziała, że miniony rok był "sztafetą konstytucyjnego wstydu dla polityków PiS". "Łamiecie konstytucję, łamiecie ustawy, ale nie złamiecie przywiązania ludzi do praworządności, do demokracji" - powiedziała zwracając się do posłów PiS.

"Nie pozwolimy wam zakopać polskiej wolności" - dodała. "Kary nie unikniecie; kiedyś przestaniecie rządzić, a każdy polityk PiS, który złamał prawo czy konstytucję, poniesie odpowiedzialność" - podkreśliła Gasiuk-Pihowicz.

Zapewniła, że "im bardziej PiS będzie ograniczać wolności i demokrację, tym mocniej Polacy i Polki będą się o to upominali"

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje