TK złamał prawo? "Prezydent Duda przyjrzy się sprawie"

Prezydent Andrzej Duda przyjrzy się uchwale Zgromadzenia Ogólnego TK ws. kandydatów na prezesa Trybunału i oceni, czy w tym wypadku TK działał zgodnie z obowiązującym prawem - poinformował PAP dyrektor prezydenckiego biura prasowego Marek Magierowski.

"Po powrocie do Polski pan prezydent przyjrzy się uchwale Trybunału Konstytucyjnego i oceni, czy w tym wypadku Trybunał Konstytucyjny działał zgodnie z obowiązującym prawem" - powiedział Magierowski.

Reklama

Prezydent od wtorku przebywa z oficjalną wizytą w Szwecji. Andrzej Duda wraca do kraju w czwartek.

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego: Marek Zubik, Stanisław Rymar i Piotr Tuleja zostali wybrani w środę przez Zgromadzenie Ogólne TK jako kandydaci na nowego prezesa Trybunału. Zostali oni już zgłoszeni prezydentowi Andrzejowi Dudzie. 

Obecnych w ZO dziewięcioro sędziów TK (wybranych przez Sejmy poprzednich kadencji) uznało, że mimo nieobecności trzech sędziów wybranych w grudniu ub.r. przez obecny Sejm, kontynuowanie obrad jest "konieczne i uzasadnione" aby wypełnić ustawę - głosi protokół posiedzenia ZO przesłany w środę PAP przez Biuro TK. Innym ustawowym warunkiem ważności uchwał ZO jest obecność minimum 10 sędziów.

Piotrowicz: Prezes TK i część sędziów zlekceważyła prawo

Prezes TK i część sędziów rażąco zlekceważyła porządek prawny - oświadczył Stanisław Piotrowicz (PiS) komentując decyzję Zgromadzenia Ogólnego TK o wskazaniu prezydentowi Marka Zubika, Stanisława Rymara i Piotra Tulei jako kandydatów na nowego prezesa Trybunału.

"Tylko działanie na podstawie prawa może rodzić skutki prawne. Tu nie chodzi o brak jednego sędziego, tylko sześciu sędziów. Zgromadzenie Ogólne liczy bowiem 15 sędziów i wszyscy oni powinni mieć prawo wziąć w nim udział. Minimalna liczba to dziesięciu. Prezes, łamiąc prawo, nie dopuszcza część sędziów do udziału w Zgromadzeniu Ogólnym, chociaż oni chcą w nim wziąć udział" - powiedział PAP Piotrowicz, szef sejmowej komisji sprawiedliwości.

"W związku z tym niektórzy, na znak protestu nie chcą uczestniczyć w nielegalnym zgromadzeniu. Decyzja jest bezprawna, bo ustawa wyraźnie stanowi, że Zgromadzenie Ogólne stanowią wszyscy sędziowie TK, a dla ważności uchwał Zgromadzenia niezbędna jest liczba co najmniej 10 sędziów" - dodał.

Jak zaznaczył poseł PiS, organy władzy publicznej mają konstytucyjny obowiązek działania na podstawie prawa i w jego granicach. "Tego rodzaju zachowanie prezesa Rzeplińskiego i pozostałych sędziów stanowi rażące lekceważenie istniejącego porządku prawnego" - ocenił.

Protokół posiedzenia

Z protokołu środowego posiedzenia ZO, przesłanego w środę po południu PAP przez biuro TK, wynika, że obecnych na nim dziewięcioro sędziów TK uznało, że mimo nieobecności trzech sędziów wybranych w grudniu przez obecny Sejm, kontynuowanie obrad jest "konieczne i uzasadnione". Ustawowym warunkiem ważności uchwał ZO jest obecność na nim minimum 10 sędziów.

Posiedzenie zwołał prezes TK Andrzej Rzepliński, którego kadencja wygasa 19 grudnia - według zapisów ustawy o TK z 22 lipca. Niedawno TK orzekł, że są one zgodne z konstytucją i zarazem wskazał, że kandydaci przedstawieni prezydentowi RP musza się cieszyć poparciem większości ZO. Zgodnie z nimi ZO w sprawie wyboru kandydatów zwołuje się między 30 a 15 dniem przed upływem kadencji prezesa.

Według jednego z projektów ustaw PiS ws. TK, który jest procedowany w Sejmie, wyłonienie kandydatów na prezesa TK byłoby nieważne. W projekcie zapisano, że jeśli do dnia ogłoszenia tej ustawy ZO przedstawiło prezydentowi kandydatów na prezesa TK (a prezydent nie powołał prezesa), albo m.in. dokonało wyboru kandydatów z naruszeniem obecnej ustawy, to całą tę procedurę przeprowadza się ponownie na zasadach określonych w nowej ustawie; wtedy też tracą moc wcześniejsze "wszystkie czynności i akty dokonane w ramach procedury przedstawienia prezydentowi RP kandydatów na stanowisko prezesa".

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy