Sprawdzian szóstoklasisty

Sprawdzian szóstoklasisty 2014: Z jakimi zadaniami nie radzą sobie szóstoklasiści?

O tym, czy w ogóle powinno się organizować sprawdzian, wpływie, jaki jego wynik ma na wybór gimnazjum, roli rodziców w przygotowaniu dziecka do egzaminu, a także zadaniach, które sprawiły uczestnikom próbnego sprawdzianu szóstoklasisty najwięcej problemów – mówiła mgr Joanna Kwatera, matematyk, gość Czaterii.

Joanna Kwatera, która we wtorek była gościem Czaterii, a także pełniła w RMF FM dyżur eksperta, zauważa, że nadal najwięcej problemów sprawiają uczniom szóstych klas zadania otwarte, które wymagają  zaprezentowania pełnego rozwiązania, a także zapisania obliczeń i udzielenia odpowiedzi.

Reklama

Z drugiej strony, pytana przez Sebastiana_WP12 o to, czy rzeczywiście coraz więcej uczniów miewa problemy z najprostszymi zadaniami matematycznymi, odpowiedziała: "Najprostsze zadania to te, które mają najkrótsze polecenie ‘Oblicz’. A ze sprawnością rachunkową są problemy i to duże".

Problematyczne zadania próbnego sprawdzianu

Osoby dyskutujące z mgr Joanną Kwaterą na czacie pytały również, które z zadań próbnego sprawdzianu mogło przysporzyć uczniom najwięcej kłopotów.

Zdaniem matematyk, trudne mogło się okazać zadanie 23, podpunkt b, w którym spalanie benzyny zostało podane na 100 km, a w treści była informacja, że jedziemy 420 km. Trzeba było obliczyć, ile litrów spalimy, i zaokrąglić wynik.

"Nie mogę zrozumieć odpowiedzi na zadanie 13. Według mnie odpowiedz C jest prawidłowa, tzn. 18,75. Chodzi przecież o cenę 1,5 porcji. Skoro 1 porcja czyli 1/2 słoika kosztuje 12,50 to 1,5 porcji =12,50+6,25 =18,75" - napisał jeden z użytkowników Interii, prosząc eksperta o wyjaśnienie.

- Mamy upiec piernik z 1,5 porcji. Istotnie nie wykorzystamy miodu z pełnych dwóch słoików, ale musimy kupić dwa, mimo, że zużyjemy tylko 3/4 kg - tłumaczyła matematyk.

Kolejnym zadaniem, które sprawiło kłopot rozwiązującym próbny sprawdzian, było zad. 7 - o wejściu do Domu Legend Toruńskich.

Piekny_Marcinek6 zauważył, że nie ma w nim dokładnego określenia, w jakim wieku jest starszy brat. "Nie wiemy więc, czy jest on młodzieżą uczącą się. Czy może to wzbudzić u osoby rozwiązującej test jakieś wątpliwości? "- pytał.

-  Istotnie takiej informacji w tekście nie ma. Ale jeśli założymy, że brat byłby dorosły i nie przysługiwałaby mu zniżka, to odpowiedzi pasującej do takiej sytuacji nie mamy. Ale zgadzam się, zadanie powinno być doprecyzowane - wyjaśniła nauczycielka matematyki.

Jak pomóc dziecku, które uczy się do sprawdzianu?

"Mój syn Kacper ma problemy z pierwszą częścią - chyba ze zrozumieniem tekstu. Zwykle na te pytania odpowiada najgorzej. Z próbnych testów dostaje ok. 30 pkt. Jak możemy poćwiczyć tę pierwszą część?" - pytał eksperta jeden z rodziców.

Zdaniem mgr Kwatery w takich sytuacjach dziecko powinno czytać na głos polecenia zadań i teksty z informacjami. To ćwiczenie, choć wykonywane głównie w domu, powinno sprawić, że szóstoklasista zacznie uważniej czytać treść również na egzaminie.

" Moje dziecko ma kłopot ze zmieszczeniem się w czasie. Mimo ćwiczeń, boję się, że problem może pojawić się na teście. Czy można jeszcze jakoś mu pomóc, zasugerować: czy ma się skupiać nad rozwiązaniem zadania, czy rozwiązywać kolejne?" - pytała xenia40.

" Jeśli nie wie od razu, jak zadanie zrobić, niech przejdzie dalej i wróci, gdy starczy mu czasu. Niech się nie rozpisuje na języku polskim, tylko - stosownie do polecenia - zajmie tekstem tylko nieco połowę miejsca. Niech nie rozwiązuje zadań z matematyki "na brudno"!!! Szkoda czasu. I niech teraz w domu usiądzie spokojnie i, patrząc na zegarek, posiedzi przez 5 minut. Zobaczy, że to masa czasu" - radziła mgr Kwatera.

Czy rodzice powinni pomagać swoim pociechom rozwiązywać przykładowe testy, naprowadzać je w jakiś sposób, czy raczej lepiej dać dziecku szansę, by samo wpadło na rozwiązanie - nawet, jeśli miałoby to zająć więcej czasu?

Gość Czaterii stanowczo podkreślił, że rodzice na pewno nie powinni rozwiązywać zadań za dziecko.

-  Delikatnie naprowadzać, zadając pytanie kontrolne, np. opowiedz o czym jest zadanie, co wiesz, a co masz obliczyć. Przeczytaj pytanie raz jeszcze, itp. Ale być obok - dla komfortu dziecka. I przygotować całą swoją cierpliwość - radziła matematyk

Czy ten egzamin jest konieczny?

Joanna Kwatera, pytana przez rodziców o to, czy egzamin w szóstej klasie jest potrzebny, podkreśliła, że sprawdzian szóstoklasisty pełni bardzo ważną rolę, ponieważ "wdraża ucznia do całego systemu egzaminów zewnętrznych".

-  Nie można go nie zdać. Skoro jest w naszym systemie edukacji, myślę, że dobrze jest uczniów do niego przygotować - mówiła.

Jaki sprawdzian, takie gimnazjum?

Wielu rodziców zainteresowanych było informacją, czy wyniki sprawdzianu rzeczywiście przekładają się na wstęp do lepszego gimnazjum.

Mgr Joanna Kwatera podkreśliła, że generalnie ten egzamin ma funkcję diagnostyczną i informacyjną, choć gimnazja w swoich systemach rekrutacji mogą zamieścić kryterium dotyczące wyników sprawdzianu.

Wkrótce omówienie kolejnej części rozmowy z mgr Joanną Kwaterą, nauczycielką matematyki, która w ramach akcji "Szósta klasa na szóstkę" - organizowanej przez INTERIA.PL, RMF i TVP Info -wystąpiła w roli eksperta na Czaterii a także pełniła dyżur telefoniczny w RMF FM.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Pełny zapis czata znajdziesz TUTAJ http://czateria.interia.pl/goscie-czaterii,czat,2364,Mgr+Joanna+Kwatera

Dowiedz się więcej na temat: Sprawdzian szóstoklasistów | szkoła | test | dzieci

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze (10)

Dodaj komentarz Sortuj
Edward

~Edward -

Akdsjjkkfjfjfhdhdnm

Szok

~Szok -

Jak to trzeba kupic 2 słoiki skoro wychodzi z zadania że potrzebujemy 3/4 słoika ! Czyli potrzebujemy 1 słoik!

OLCIA

~OLCIA -

STRASZNE !!

dżordżu

~dżordżu -

te sprawdziany o kant d.. rozbić i być może zamierzenia były bardzo szczytne ale prawda jest taka że służą one raczej mniej chlubnym celom. Prowadzone są rankingi szkół, napuszcza się jedne szkoły na drugie, dzieci uczone są pod klucz. Próbne sprawdziany, i jeszcze próbne próbnych...Wydłużony czas mają tylko nieliczni, którzy w większości kończą wcześniej, a ci, którym by to się naprawdę przydało nie wyrabiają się w czasie. Testomania to swego rodzaju odczłowieczenie społeczeństwa i przekształcenie je w sprawnie działające roboty. Szkoła to dziwny twór nie mający nic wspólnego z rzeczywistością. Uczniowie nie widzą sensu takiej nauki i pytają po co mi to czy tamto.Liczba magistrów rośnie tylko niestety nie idzie to w parze z inteligencją i samodoskonaleniem się.

Iwona

~Iwona -

I tak nie bedą mądrzejsi ,Tylko meczecie te dzieciaki i dodajcie więcej stresu.Kto chce być mądry będzie czy egzaminy to zmienia?Szkoda tylko dzieci .W Polsce tylko straszą i straszą.A gdzie życie.

!!!

~!!! -

GIMNAZJA TO PORAŻKA!!!