Środek-Wschód. Raport INTERIA.PL

Głodująca w Brześciu Polka chce powrotu do domu

Polka Teresa Strzelec, która od ponad miesiąca nie może wyjechać z Białorusi, ogłosiła głodówkę w konsulacie polskim w Brześciu. Białoruskie służby domagają się od niej zapłacenia wysokiego cła za jej wielokrotnie mniej wart samochód, który same wcześniej zarekwirowały i sprzedały.

Wiaczesłau, mieszkaniec Brześcia który pomaga pani Strzelec powiedział Polskiemu Radiu, że wynajęty adwokat napisał do różnych białoruskich instytucji w tym do komitetu celnego i Sądu Najwyższego listy ze skargami. - We wszystkich listach jest tylko jedna prośba, aby jej pozwolono na wyjazd do rodzinnego domu do Polski - mówi pan Wiaczesłau.

Białorusin podkreśla, że Teresa Strzelec jest osobą schorowaną i powinna stale przyjmować lekarstwa. Jednak jej leki już się zakończyły.

Reklama

- Konsul przy mnie rozmawiał z jej lekarzem i poprosił, żeby bez niej spróbował wypisać recepty - mówi mieszkaniec Brześcia.

Konsulat w Brześciu zapewnił Polce schronienie. Wcześniej polscy dyplomaci interweniowali w jej sprawie u białoruskich władz, ale na razie bezskutecznie.

Dowiedz się więcej na temat: Białoruś

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje