Środek-Wschód. Raport INTERIA.PL

Prezydent kolejnego kraju zapowiada bojkot olimpiady w Rosji

​Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite zapowiedziała w czwartek, że nie pojedzie do Soczi na zimowe igrzyska olimpijskie. Podkreśliła, że decyzja ta jest spowodowana polityką Moskwy wobec sąsiadów i nieprzestrzeganiem przez Rosję praw człowieka.

Grybauskaite, wypowiadając się na konferencji prasowej na szczycie UE w Brukseli, podkreśliła, że "nie widzi politycznej możliwości", aby pojechać na igrzyska do Soczi, ponieważ Moskwa "narusza prawa człowieka, wykazuje złe nastawienie do sąsiadów i nałożyła ekonomiczne sankcje na Litwę".       

Reklama

W październiku Rosja wprowadziła zakaz importu produktów mlecznych z Litwy. Decyzję tę główny lekarz sanitarny Rosji Giennadij Oniszczenko uzasadnił wykryciem w litewskich wyrobach mlecznych drożdży, pleśni i bakterii E. coli. Oniszczenko dodał, że służby sanitarne Rosji od dłuższego czasu wyrażały zaniepokojenie z powodu jakości produkcji mlecznej z Litwy.       

Natomiast 20 września Moskwa wprowadziła nowe restrykcje wobec litewskich przewoźników samochodowych, zmuszając ich do transportowania ładunków od granicy litewsko-rosyjskiej do urzędu celnego pod eskortą. Wcześniej przez ponad tydzień strona rosyjska przeprowadzała dodatkowe kontrole celne litewskich towarów. Kreml nie wyjaśnił motywów tych działań.       

 Na zimowe igrzyska olimpijskie, które odbędą się w lutym w Soczi, nie pojedzie ani prezydent USA Barack Obama, ani wiceprezydent Joe Biden.       

Zgodnie z komunikatem Białego Domu oficjalnej delegacji USA na otwarcie igrzysk będzie przewodniczyć rektor Uniwersytetu Kalifornii, była minister bezpieczeństwa Janet Napolitano, a delegacji na zakończenie igrzysk - zastępca sekretarza stanu William Burns.       

Komunikat Białego Domu nie precyzuje powodów nieobecności w Soczi państwa Obamów i Bidena. Komentatorzy wskazują, że administracja USA toczy z przywódcami rosyjskimi liczne spory w kwestii praw człowieka, ale też w obszarze polityki zagranicznej.       

W niedzielę szef francuskiego MSZ poinformował, że do Soczi nie wybiera się prezydent Francois Hollande. Na początku grudnia taką decyzję podjął też prezydent Niemiec Joachim Gauck, co zostało powszechnie uznane za bojkot igrzysk ze względu na naruszenia praw człowieka i prześladowanie opozycji w Rosji.

Dowiedz się więcej na temat: Władimir Putin | Greenpeace | Pussy Riot

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje