Środek-Wschód. Raport INTERIA.PL

Rosyjski minister ostro o aresztowaniu oligarchy

Aresztowanie pod zarzutem prania brudnych pieniędzy oligarchy Władimira Jewtuszenkowa zaszkodzi klimatowi biznesowemu w Rosji i może spowodować ucieczkę kapitału z kraju - powiedział rosyjski minister ds. rozwoju gospodarczego Aleksiej Ulukajew.

- To z pewnością odbije się na klimacie inwestycyjnym. Jest rzeczą oczywistą, że istnieje podejrzenie, iż stoją za tym jakieś motywy ekonomiczne, a to komplikuje proces podejmowania decyzji przez inwestorów - powiedział dziennikarzom Ulukajew.

To pierwszy krytyczny komentarz na temat aresztowania Jewtuszenkowa pochodzący od przedstawiciela rosyjskiego rządu. W środę sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow oświadczył, że sprawa zatrzymania oligarchy nie ma nic wspólnego z polityką.

Reklama

"Mamy prognozy dotyczące (wzrostu gospodarczego) w obszarze inwestycji rzędu -2,4 proc., ale z całą pewnością istnieje ryzyko, że i ta prognoza jest zagrożona, i czekamy na jakieś wyjaśnienie tej sytuacji" - dodał minister, odnosząc się do zatrzymania oligarchy.

Tymczasem przewodniczący Rosyjskiego Związku Przemysłowców i Przedsiębiorców (RSPP) Aleksandr Szochin porównał już w środę sytuację z Jewtuszenkowem do sprawy Jukosu.

Analitycy oceniają, że aresztowanie przewodniczącego rady dyrektorów i głównego akcjonariusza wielobranżowego holdingu AFK Sistema może być próbą zmuszenia go do sprzedaży udziałów koncernu naftowego Basznieft kontrolowanemu przez państwo Rosnieftowi. Na jego czele stoi Igor Sieczyn, jeden z najbliższych współpracowników Władimira Putina.

Rosnieft zaprzecza tym zarzutom.

Jak komentuje Reuters, aresztowanie szefa AFK Sistema podsyca obawy, że praktyka rządowych interwencji w biznesie jest coraz bardziej powszechna, a jej ofiarą padają nawet firmy lojalne wobec Kremla.

O zatrzymaniu oligarchy i stawianych mu zarzutach poinformował we wtorek Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej. Według Komitetu Jewtuszenkow został aresztowany w ramach śledztwa w sprawie kradzieży akcji przedsiębiorstw sektora paliwowo-energetycznego Baszkirii i ich legalizacji. Baszkiria to bogata w ropę naftową republika na Uralu.

Na wieść o zatrzymaniu oligarchy spadły gwałtownie notowania akcji, a holding Sistema stracił jedną trzecią swej giełdowej wartości; wpływa to fatalnie na nastrój na rynku kapitałowym w okresie, w którym i tak już osłabiona gospodarka Rosji cierpi poważnie na skutek nałożenia na Moskwę amerykańskich i europejskich sankcji - przypomina Reuters.

Ulukajew powiedział również dziennikarzom, że Moskwa nie przygotowała listy sankcji wymierzonych w Zachód w ramach retorsji za restrykcje narzucone Rosji. - Nie ma z góry przygotowanych decyzji. W tej sytuacji było to nieproduktywne, ponieważ podejmując każde takie działanie, należy brać pod uwagę interes naszych konsumentów, a na razie nie widzę prostego sposobu na przeprowadzenie tego - oświadczył.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje