Środek-Wschód. Raport INTERIA.PL

Tłum demonstrantów powalił barierki na Majdanie w Kijowie

Tłum demonstrantów powalił barierki na Majdanie Niepodległości w Kijowie, dotychczas chronionym przez oddziały specjalne milicji Berkut, które wczoraj nad ranem brutalnie rozpędziły manifestujących. Ludzie wdrapują się na stojący na Majdanie ciężki sprzęt i krzyczą "Rewolucja", wzywają także do obalenia prezydenta Wiktora Janukowycza. W proeuropejskiej i antyrządowej demonstracji w Kijowie udział bierze sto tysięcy osób.

Obecnie w centrum miasta prawie nie widać milicjantów. Ze specjalnie ustawionego podestu do ludzi przemawiają przywódcy ukraińskiej opozycji i zagraniczni politycy.

Reklama

Wśród tych ostatnich są: prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, doradca prezydenta Komorowskiego Henryk Wujec i eurodeputowany Platformy Obywatelskiej Jacek Protasiewicz.

Opozycja zapowiadała, że demonstracja będzie pokojowa. Przyszły na nią także rodziny z dziećmi i starsi ludzie. Tymczasem ukraińskie MSW wydało oświadczenie, w którym ostrzega, że każda próba wywołania niepokojów spotka się z "adekwatną reakcją".

Wczoraj, w wyniku akcji oddziałów specjalnych milicji, Berkut, zostało rannych co najmniej 30 osób, w tym dwóch Polaków. Funkcjonariusze bili nawet osoby leżące na ziemi.

Obywatele Ukrainy walczą o UE



Protesty na Ukrainie rozpoczęły się 21 listopada, kiedy to rząd ogłosił, że wstrzymuje przygotowania do podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Podpisanie miało nastąpić na ubiegłotygodniowym szczycie partnerstwa Wschodniego w Wilnie. 

Prezydent Wiktor Janukowycz przekonuje tymczasem w oficjalnym oświadczeniu, że zrobi wszystko, by przyspieszyć proces zbliżenia Kijowa do Brukseli. Zaznacza jednak, że Ukraińcy muszą być traktowani jak równoprawni partnerzy. Prezydent przekonuje, że równowaga w integracji Ukrainy ze Wspólnotą Europejską leży w interesie narodowym.

Wiktor Janukowycz przedstawił swoje stanowisko w oświadczeniu upamiętniającym referendum, w wyniku którego Ukraina odłączyła się od Związku Radzieckiego. Głosowanie powszechne odbyło się 1 grudnia 1991 roku.

Piotr Pogorzelski/Kijów

PAP/IAR
Dowiedz się więcej na temat: Ukraina | zamieszki na Ukrainie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje