Kraków: "Chcemy jak najmniej utrudniać życie mieszkańcom"

Na krakowskich Błoniach trwają ostatnie prace przy budowie ołtarza, przy którym młodzież z całego świata za kilka dni spotka się z papieżem Franciszkiem. W mieście jest już kilkanaście tysięcy wolontariuszy i pierwsze grupy pielgrzymów. Kraków jest niemal gotowy na przyjęcie gości. "Chcemy jak najmniej utrudniać życie mieszkańcom" - przekonują organizatorzy.

Trwa montaż znaków drogowych, którymi oznakowane będą strefy ograniczonego ruchu i zupełnie zamknięte dla samochodów, a także parkingi dla autokarów.

Reklama

Jak mówi rzeczniczka Komitetu Organizacyjnego ŚDM Dorota Abdelmoula do niedawna atmosferę ŚDM budowały przede wszystkim sygnały wizualne: dekoracje miasta, "witacze", teraz w Krakowie jest już ponad 19 tys. wolontariuszy. "Oni są na tyle zmotywowani i chętni do pracy, że po szkoleniach przychodzili do nas wieczorem i pomagali. To pomoc, której nie widać, a która jest szalenie ważna: rozdzielanie wejściówek - mrówcza praca wykonywana w ukryciu do późnych godzin nocnych i z wielką radością" - mówiła Abdelmoula.

Na krakowskich Błoniach wciąż pracują firmy budowlane i żołnierze. Trwa montaż oświetlenia i nagłośnienia oraz ostatnie prace przy scenografii. W centralnej części ołtarza widoczny jest ogromny portret Jezusa Miłosiernego, a obok krzyża podobizny świętych: Jana Pawła II i s. Faustyny.

"Pracuje tu około 20 może 25 ekip, począwszy od energetyki, światłowodów, skończywszy na oświetleniu, konstrukcjach, podłożach, krzesłach, można by bez końca wyliczać ekipy, które były tutaj zaangażowane. Najtrudniejszym zadaniem cały czas jest logistyka. To środek miasta, a wprowadzić tutaj trzeba było około 200 tirów wiozących konstrukcje, nagłośnienie, oświetlenie. To jest bardzo dużo, jak na centrum Krakowa" - mówił PAP Robert Wcisło koordynator prac na Błoniach.

Dodał, że budowa ołtarza to "duża przyjemność, ale też duże wyzwanie i miesiące ciężkiej pracy oraz przygotowań".  

"Chcemy jak najmniej utrudniać życie mieszkańcom"

Ołtarz ze znajdującymi się po jego lewej i prawej stronie scenami ma szerokość 145 m i głębokość od 25 m do ponad 30 m. Krzyż ma 32 m wysokości. Fotel papieża będzie stał na poziomie 4,7 m. Wysokość została dobrana tak, by Franicszka widzieli zarówno ci, którzy będą stali dalej, jak i osoby znajdujące się w sektorach najbliżej ołtarza.

Fachowcom zostało jeszcze oznakowanie sektorów i rozciągnięcie taśm. "Chcemy jak najmniej utrudniać życie mieszkańcom. Wiemy, że z Błoń ludzie cały czas korzystają. Dlatego zostawiamy to na ostatnią chwilę, bo taśmy rozciągnięte między palami w znaczny sposób to utrudnią" - mówił inż. Wcisło.

Ołtarz ma być gotowy w niedzielę o północy. Później pieczę na Błoniami przejmą służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo i firmy ochroniarskie. 

W Parku Jordana i w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, gdzie wyznaczone zostały "strefy pojednania", w których pielgrzymi będą mogli przystąpić do spowiedzi, stoją już proste, drewniane konfesjonały.

Na Rynku Głównym rozpoczęła się budowa sceny, na której podczas towarzyszącego ŚDM Festiwalu Młodych pielgrzymi będą prezentować swoje talenty. W Krakowie będą stawiane namioty, w których działać będą strefy gastronomiczne z posiłkami dla pielgrzymów. Będą one w stanie obsłużyć około 100 tys. osób dziennie.

Na przystankach MPK są już tabliczki z oznaczeniami specjalnych linii tramwajowych i autobusowych, które będą kursować od  przyszłego tygodnia, a w biletomatach można kupić obowiązujący wyłącznie w trakcie ŚDM bilet za 15 zł.

W sklepach z pamiątkami i kioskach pojawił się związane z ŚDM pamiątki: kubki, smycze, magnesy, a także chorągiewki z podobizną papieża Franciszka.

"Polska bardzo mi się podoba. Mili ludzie i tanio"

Sygnałem, że do rozpoczęcia ŚDM jest coraz bliżej są szkolący się w Krakowie wolontariusze - doskonale widoczni na ulicach za sprawą niebieskich strojów i plecaków. Joseph Maeone Kolio przyjechał do Polski aż z Nowej Zelandii, gdzie pracuje w organizacji charytatywnej. Jako wolontariusz będzie zaangażowany w działanie sekcji komunikacji ŚDM. "Przyjechałem, żeby być razem z innymi ludźmi wiary, po prostu pomóc pracując razem" - mówił PAP. Wcześniej był na ŚDM w Madrycie w 2011 r.

"Polska bardzo mi się podoba, są tu mili, bardzo przyjaźni ludzie, dobra pogoda i jest tanio" - opowiada swoje pierwsze wrażenia.

"Przyjechałem do Polski, żeby odkryć to miejsce, być z ludźmi, uczestniczyć w ŚDM i poznać wyjątkowość każdego kraju, bo przyjadą tu młodzi z różnych stron świata. Bardzo ważne dla mnie jako kapłana z Filipin jest spotkanie z papieżem Franciszkiem" - mówił PAP ks. Jorge III Samson Bacani.  

Według Komitetu Organizacyjnego ostatnie zamachy terrorystyczne w Nicei nie spowodowały fali rezygnacji z przyjazdu na ŚDM, swój udział potwierdziło ponad 360 tys. osób. Do piątku potrwa jeszcze rejestracja "last minute". Największe zarejestrowane grupy to młode osoby z Polski (ok. 80 tys.), Włoch (63 tys.) oraz Francji i Hiszpanii (po ok. 30 tys.). Ok. 170 tys. osób wybrało pakiety z pełnym zakwaterowaniem i wyżywieniem.

W tej chwili Komitet Organizacyjny dysponuje prawie 300 tys. miejsc noclegowych. "Bardzo mnie zaskoczyło, że w tych ostatnich dniach sporo osób otworzyło drzwi swoich domów. Tylko w naszej parafii - Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych przy ul. Tynieckiej - w minioną niedzielę znalazło się miejsce dla ponad 120 pielgrzymów" - mówił PAP ks. Adam Parszywka szef departamentu komunikacji Komitetu Organizacyjnego ŚDM. "Kiedy spotykamy na ulicach młodych ludzi chodzących z plecakami, to czujemy już atmosferę ŚDM, ale prawdziwą siłę młodości poczujemy, gdy w dniu otwarcia wszyscy razem staniem na Błoniach, a kard. Dziwisz przywita nas znakiem krzyża" - podkreślił.

Dowiedz się więcej na temat: Światowe Dni Młodzieży w Krakowie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje