O czym papież Franciszek rozmawiał z polskimi biskupami?

Miłosierdzie, współczesna ekonomia, kwestia uchodźców, a także "ideologia gender" - to tematy rozmowy papieża Franciszka z polskimi biskupami, która odbyła się na Wawelu w pierwszym dniu papieskiej wizyty w Polsce, 27 lipca. Zapis rozmowy opublikowało we wtorek biuro prasowe Watykanu.

W trakcie spotkania z polskim episkopatem Franciszek mówił, że najpoważniejszym problemem sekularyzacji jest "dechrystianizacja", czyli usunięcie Chrystusa ze współczesnego życia.

Reklama

Przypominał o obowiązku okazywania bliskości wiernym oraz kapłanom i uczynków miłosierdzia.

Pomyślcie o świętym Janie Pawle II

Zapewnił, że nie kładzie nacisku na to tylko dlatego, że - jak stwierdził - "w tym roku panuje moda na to, by mówić o miłosierdziu".

Radził także biskupom, jak mają postępować wobec ludzi młodych, i nie zgodził się z opiniami, że są oni "nudni, bo wciąż mówią to samo", jak czasem słyszy. Wskazywał, że "trzeba cierpliwości" do młodych ludzi; warto "zabierać ich na wieś, w góry".

"Pomyślcie o świętym Janie Pawle II; co robił ze studentami? Tak, nauczał, ale potem szedł z nimi w góry! Bliskość. Słuchał ich, przebywał z młodymi" - dodał.

Franciszek położył nacisk na konieczność dialogu z najstarszymi pokoleniami, zwłaszcza w obliczu dominującej mentalności "odrzucania".

"Wy, którzy cierpieliście z powodu komunizmu, ateizmu, o tym wiecie: to dziadkowie, babcie zachowywali i przekazywali wiarę. Dziadkowie mają pamięć ludu, mają pamięć wiary, pamięć Kościoła" - oświadczył.

Papież wiele miejsca poświęcił ubóstwu, przemocy, niesprawiedliwości na świecie, korupcji oraz brakowi troski o środowisko naturalne. Zwrócił uwagę na wysokie bezrobocie wśród młodzieży w Europie.

Wyraził następnie opinię, że gospodarka pieniężna "sprzyja korupcji".

Franciszek wyjawił, że pewien zgorszony katolik usłyszał od swego znajomego przedsiębiorcy: "Pokażę ci, jak zarabiam 20 tysięcy dolarów bez wychodzenia z domu".

"Za pomocą komputera z Kalifornii dokonał zakupu czegoś, co sprzedał do Chin: w mniej niż 20 minut zarobił 20 tysięcy dolarów" - relacjonował papież.

Odnowa życia parafialnego

Następnie ocenił: "Wszystko jest płynne! Ludzie młodzi nie mają kultury pracy, bo nie mają pracy! Ziemia jest martwa, ponieważ została niemądrze wyzyskana. I tak idziemy naprzód. Świat się ociepla, dlaczego? Ponieważ musimy zarobić. Zysk".

Zgodził się z opinią jednego ze swych rozmówców, dyplomaty, że "popadliśmy w bałwochwalstwo pieniędzy".

Papież położył nacisk na znaczenie życia parafialnego i apelował o jego odnowę.

Parafię nazwał "domem ludu Bożego". Ale zauważył, że są takie, gdzie pracują sekretarki, które są jak "uczennice szatana, straszące ludzi". Przypominał, że parafie nie mogą mieć zamkniętych drzwi, muszą być gościnne.

"Myślę o pewnej parafii w Buenos Aires; gdy narzeczeni przyszli mówiąc: Chcielibyśmy się tutaj pobrać..., Tak - powiedziała sekretarka - oto są ceny. Tak nie może być, parafia nie może być taka" - mówił papież.

Dobra integracja imigrantów

Franciszek pytany o sprawę uchodźców i o to, jak można im pomóc oraz jak przezwyciężyć strach, przypomniał, że uciekają oni od wojny i głodu. Jako przyczyny wymienił też wyzysk ludzi i eksploatację ziemi, a także korupcję.

"Co zrobić? Sądzę, że każdy kraj musi zobaczyć, w jaki sposób i kiedy. Nie wszystkie kraje są równe; nie wszystkie kraje mają takie same możliwości. Mają jednak możliwość, by być hojnymi! Szczodrymi jako chrześcijanie" - uważa papież.

Jego zdaniem nie można dać odpowiedzi uniwersalnej na pytanie, ilu uchodźców przyjmować i jak. "Gościnność zależy od sytuacji każdego kraju, a także kultury" - dodał.

Zauważył, że są kraje, które potrafią od wielu lat dobrze integrować imigrantów. "W innych, niestety, utworzyły się jakby getta" - przyznał papież.

Wyraził opinię, że na poziomie globalnym należy przeprowadzić reformę dotyczącą przyjmowania imigrantów.

"Ale jest to kwestia relatywna: absolutne jest serce otwarte na przyjęcie. To jest absolutne! Z modlitwą, wstawiennictwem uczynić to, co mogę. Relatywny jest sposób, w jaki mogę to uczynić: nie wszyscy mogą zrobić to w taki sam sposób. Ale problem ma charakter globalny" - powtórzył Franciszek.

Kolonizacja ideologiczna

Mówił też, że "w Europie, w Ameryce, w Ameryce Łacińskiej, w Afryce, w niektórych krajach azjatyckich istnieje prawdziwa kolonizacja ideologiczna".

"Jedną z nich - mówię to jasno z imienia i nazwiska - jest gender! Dzisiaj dzieci w szkole - właśnie dzieci! - naucza się w szkole: że każdy może wybrać sobie płeć. A dlaczego tego uczą? Ponieważ podręczniki narzucają te osoby i instytucje, które dają pieniądze. Jest to kolonizacja ideologiczna, popierana również przez bardzo wpływowe kraje. I to jest straszne" - ocenił papież.

Przytoczył słowa Benedykta XVI: "To epoka grzechu wobec Boga Stwórcy".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje