"Światowe Dni Młodzieży przeszły najśmielsze oczekiwania"

Światowe Dni Młodzieży przeszły najśmielsze oczekiwania. Panowała na nich atmosfera rodzinna, wręcz można powiedzieć, że taka, jak wówczas, gdy ojciec rozmawia ze swoimi dziećmi - podkreślił rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik w rozmowie z Polską Agencją Prasową, podsumowując wizytę papieża Franciszka w Polsce.

"Ojciec święty pytał młodych, czy chcą iść na emeryturę w wieku 20 lat? Czy chcą dać sobie ukraść wolność? Czy chcą brać sprawy w swoje ręce? Te pytania, które kierował papież Franciszek do młodzieży, są bardzo konkretne i dotykające człowieka. Był to bardzo dobry dialog Franciszka z młodzieżą" - ocenił rzecznik episkopatu.

Reklama

Ojciec święty zachęcał młodzież do tego, żeby "zakasała rękawy i nie dała się wychowywać przez media, siedząc przed komputerem w zamknięciu, ale żeby otwierała się, szła do przodu i brała sprawy w swoje ręce" - mówił rzecznik KEP. Zauważył, że papież powiedział dwa słowa po polsku: "młodzi kanapowi".

Podziękowanie za ŚDM

"Świat nie potrzebuje młodych kanapowych, ale trzeba wyjść i popatrzeć, co się dzieje dookoła" - dodał rzecznik.

Podkreślił też, że księża biskupi są bardzo wdzięczni ojcu świętemu za to, że przeprowadził "rekolekcje światowe", a także za to, że zaprosił biskupów z całego świata na ŚDM do Polski.

"Wyrazem tej wdzięczności będzie planowana w październiku rewizyta polskich biskupów w Watykanie, która będzie podziękowaniem za ŚDM i udział w obchodach 1050. rocznicy chrztu Polski na Jasnej Górze.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy