Franciszek wspomniał Macieja Szymona Cieślę. "Proszę o ciszę. To coś o jednym z was"

Papież Franciszek podczas spotkania z młodzieżą w oknie papieskim w środę wieczorem wspomniał zmarłego na początku lipca wolontariusza ŚDM Macieja Szymona Cieślę i modlił się za niego. Takie jest życie, musimy się przyzwyczaić do dobrych i do złych rzeczy - mówił papież.


Papież Franciszek pojawił się w środę po godz. 21. w oknie papieskim Domu Arcybiskupów Krakowskich przy ul. Franciszkańskiej 3. Powitały go tłumy wiernych z całego świata, jeszcze zanim papież dotarł na Wawel wiele osób udawało się na Franciszkańską 3. Wśród czekających na to zdarzenie w pewnym momencie pojawiła się premier Beata Szydło.

Reklama

Papież przywitał się z pielgrzymami mówiąc po polsku "dobry wieczór".

"Muszę powiedzieć jedną rzecz, która zasmuci Wasze serca. Proszę o ciszę. To coś o jednym z was" - rozpoczął papież wspominając Macieja Szymona Cieśli, który jako wolontariusz przygotował oprawę graficzną ŚDM i zmarł na początku lipca na raka.

"Miał 22 lata, studiował grafikę i porzucił pracę, by być wolontariuszem ŚDM. I wszystkie te rysunki na flagach są jego. Obrazy świętych patronów, odznaki pielgrzymów, które ozdabiają miasto. Właśnie w tej pracy odnalazł swoją wiarę" - mówił papież z okna papieskiego Domu Arcybiskupów Krakowskich przy ul. Franciszkańskiej 3.

Przypomniał, że w listopadzie u wolontariusza lekarze zdiagnozowali raka. "Nie mogli nic zrobić. Jedynie amputować nogę. Chciał żyć podczas przyjazdu papieża. Miał zarezerwowane miejsce w tramwaju papieża. Zmarł 2 lipca" - powiedział Franciszek.

Poprosił o chwilę ciszy i modlitwę za "przyjaciela z drogi życia".

"Ktoś z was może pomyśleć, że ten papież burzy ten wieczór. Ale to prawda, a my musimy przyzwyczaić się zarówno do rzeczy dobrych, jak i do złych. Życie takie jest, Kochani Młodzi" - dodał.

"Jest rzecz, o której nigdy nie powinniśmy wątpić. Wiara tego chłopaka, tego naszego przyjaciela, który tyle pracował dla tych Światowych Dni Młodzieży, zaprowadziła go do Jezusa i teraz jest w niebie i patrzy na was. Wielkie brawa dla niego" - mówił Franciszek.

Papież wzywał, by dziękować za przykłady odważnych młodych, którzy pozwalają iść przez życie. "Nie lękajcie się, nie lękajcie się!" - mówił.

"Módlmy się do Matki Boskiej, każdy w swoim języku" - powiedział Franciszek i pobłogosławił młodych.

"Bądźcie szczęśliwi i radośni, to jest nasz obowiązek, tych, którzy idą za Chrystusem" - powiedział papież Franciszek kończąc spotkanie z wiernymi.

"I proszę, nie róbcie dużo hałasu" - dodał. Następnie pobłogosławił zebranych i zmówił z nimi krótką modlitwę.

Na zakończenie życzył im dobrej nocy. "Módlcie się za mnie" - poprosił.

Pielgrzymi przyjęli słowa papieża okrzykiem: "Zostań z nami".

W spotkaniu na Franciszkańskiej 3 wzięło udział ok. 16 tys. osób - wynika z informacji ze źródeł zbliżonych do służb odpowiadających za zabezpieczenie ŚDM.

Okno Papieskie - w którym podczas swoich pielgrzymek do Polski pojawiał się papież Jan Paweł II, nieformalnie spotykając się z wiernymi - znajduje się na pierwszym piętrze Domu Arcybiskupów, gdzie znajduje się też kaplica, w której Karol Wojtyła przyjął święcenia kapłańskie. Tradycję spotkań przy oknie na Franciszkańskiej zapoczątkował Jan Paweł II podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Polski w 1979 r. Pod oknem papieskim gromadzili się też mieszkańcy Krakowa w czasie ciężkiej choroby Jana Pawła II i w chwili jego śmierci - 2 kwietnia 2005 r. Tradycję spotkań z wiernymi na Franciszkańskiej 3 kontynuował papież Benedykt XVI podczas swej wizyty w Polsce w 2006 r.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje