Raport SZLACHETNA PACZKA

Jestem szczęśliwa, gdy moje dziecko oddycha

- Dziecko niepełnosprawne to nie jest powód do smutku. Jestem dumna z Klaudii. Dziękuję Bogu, że dostałam w życiu taką misję - mówi Dominika.

4 piętra, 72 schody. Dla Dominiki to Mount Everest, który zdobywa codziennie z wózkiem i  niepełnosprawną córeczką Klaudią. Robi to z cierpliwością i bez narzekania. Mówi, że miłość dziecka dodaje jej sił i że jak trzeba, zdobyłaby nawet Pałac Kultury i Nauki. 

Eksperyment

Reklama

Dominika robi eksperyment. Kładzie się na łóżku i wyobraża sobie, że jest niepełnosprawna. Wytrzymuje 15 minut i zaczyna się niecierpliwić. Jest zdrowa, więc wstaje. Ale jej 7- letnia córka Klaudia nie może wstać. Dziewczynka urodziła się z zespołem wad genetycznych i podczas pobytu w szpitalu została zarażona gronkowcem. W wyniku choroby nie mówi, nie chodzi, nie ma dobrze rozwiniętej postawy ciała.  

Dominika często powtarza eksperyment. Robi wszystko, żeby lepiej zrozumieć świat swojego dziecka. - My mamy inny świat i dużo ludzi go nie rozumie, ale mi to nie przeszkadza - uśmiecha się dzielna mama.

Inny świat

Kobieta nie poddaje się nawet na chwilę:  jak ja sobie odpuszczę, to będziemy cały czas stały w miejscu. Dlatego codziennie zabiera córkę na zajęcia do szkoły specjalnej, a w domu poświęca dużo czasu na rehabilitację. Nauczyła się jej z książek i Internetu. Chce jak najwięcej ćwiczyć z Klaudią, bo rehabilitacja to dla nich za duży wydatek. Dzięki jej poświęceniu dziewczynka odżywia się normalnie, mimo obaw lekarzy, że nigdy nie będzie to możliwe.

70 PLN na osobę

Dominika samodzielnie opiekuje się Klaudią, przez co nie może podjąć pracy. Chce być przy córce cały czas. Rodzina utrzymuje się jedynie z zasiłków oraz alimentów. Dużo wydają na rehabilitację. Miesięcznie na życie zostaje im zaledwie 70 zł na osobę. 

- Nie jesteśmy biedne w tym sensie, że nie mamy gdzie spać albo co jeść. Ale na zakup specjalnego fotelika dla Klaudii nie było nas stać - mówi Dominika. Bez niego dziewczynka nie mogła poruszać się po mieszkaniu, mogła tylko leżeć, a jej kręgosłup nie rozwijał się prawidłowo. Mama nosiła ją na rękach. 

Pomagaj ze SZLACHETNĄ PACZKĄ i daj rodzinom siłę do walki!

Normalniejsze życie

Dominika nie marzyła nawet, że znajdzie się ktoś, kto będzie chciał dać im tak wiele. Gdy dowiedziała się o darczyńcy SZLACHETNEJ PACZKI - panu Pawle - nie mogła uwierzyć, że spotkało ich tyle szczęścia. -  Ten fotelik pomaga nie tylko Klaudii, ale też mi. Sprawia, że nasze życie jest normalniejsze - opowiada. 

SZLACHETNA PACZKA dała kobiecie nową perspektywę - uwierzyła, że nie jest ze swoimi wyzwaniami sama. Ma na kogo liczyć. Dzisiaj nie skupia się na trudnych wydarzeniach  z przeszłości, ale cieszy się teraźniejszością i z nadzieją patrzy w przyszłość. 

Medal Michała Jureckiego

Dominika jest bohaterką, która dzielnie zmaga się z codziennością i potrafi być szczęśliwa. Niepełnosprawność córki traktuje jak misję życiową, za którą jest wdzięczna. Z Michałem Jureckim łączy ją duch walki. To właśnie od niego otrzymała Medal za Waleczność. Michał - piłkarz ręczny, medalista Mistrzostw Świata - wie jak wygrywać w życiu i w sporcie. Choć porażki go wkurzają, mówi, że są nawozem sukcesu. Przekazał Dominice i Klaudii piłkę, która była z jego Drużyną w czasie meczu Ligii Mistrzów w Niemczech, kiedy dzień po porażce w półfinale, zdobyli brąz. Jej historia jest motywacją do walki po upadkach. 

Michał chce wspierać ludzi podobnych do Dominiki, którzy stawiają czoła trudnościom, dlatego gra w Drużynie SZLACHETNEJ PACZKI. 

Michał Jurecki i rodzina Dominiki nie tracą ducha walki. Dzisiaj tysiące potrzebujących rodzin walczą z biedą. Twoja pomoc da im nadzieję i impuls do radzenia sobie w życiu.

Pomagaj ze SZLACHETNĄ PACZKĄ i daj rodzinom siłę do walki


materiały promocyjne
Dowiedz się więcej na temat: Szlachetna Paczka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy