Szlachetna Paczka

To weekend cudów!

Samotna pani Irena jest pewna, że darczyńcy wygrali w totka, pan Ryszard przytulił się do paczki makaronu, ktoś inny głaskał kozaki - pierwszą w życiu nową rzecz. Są też tacy, którzy nie płaczą ze wzruszenia, nie okazują emocji, jakie wywołała u nich otrzymana Paczka. Tak było z Panią Elą. Gdyby nie sąsiad, wolontariuszki nigdy nie zapukałyby do jej domu, wyglądał na opuszczony.

Można się przyzwyczaić

Reklama

- Starsza kobieta przywitała nas w drzwiach, właściwie nie do końca miała ochotę zaprosić nas do środka. Tłumaczyła, że jest już późno i że nie spodziewała się gości - opowiada wolontariuszka, która dotarła do pani Eli - Słuchałyśmy o tym, że sobie radzi, że wszystko jest dobrze i nie oczekuje pomocy.

Nie skarżyła się, mówiła, że jest przyzwyczajona. Do korzystania z toalety na zewnątrz, bo w domu nie ma łazienki, do towarzystwa kotów, bo syn przecież ma swoje życie i jest zajęty, do butów, w których marzną jej stopy.

Jak prawdziwa bohaterka

Rozmowa z Panią Elą o samotności i zmaganiu z trudną codziennością, była w pewnym sensie krzepiąca. - Pani Ela nie przestawała się uśmiechać i żartować. Opowiadała, że świetnie sobie radzi, że opiekuje się domem i ogrodem, dba o koty i chodzi na spacery.

- Z drugiej strony widziałyśmy jej zniszczone ubrania, buty nienadające się na zimowe dni, chłód i nieprzyjemny zapach unoszący się w mieszkaniu, brak lodówki.

Może słodycze?

Po dłuższej rozmowie przyznała, że przydałyby się jej środki czystości i coś do jedzenia, że nie ma ciepłej kurtki i zimowych butów. Próbowałyśmy dowiedzieć się, o czym marzy.

W końcu, ku naszemu zaskoczeniu, bardzo nieśmiałym tonem powiedziała, że ucieszyłaby się z czegoś słodkiego - opowiada wolontariuszka.

Nie o łzy chodzi

Paczkę dla Pani Eli przygotował pan Radek - architekt z Krakowa, razem ze swoją żoną i znajomymi. Postanowił osobiście poznać panią Elę i uczestniczyć we wręczaniu paczek.

- Często darczyńcy oczekują łez, wzruszenia, widocznej radości. Bałyśmy się tego spotkania, bo pani Ela nie należy do ekstrawertyków. Poza tym nie zdziwiłoby nas stwierdzenie, że tak naprawdę niczego nie potrzebuje. Znałyśmy jej sytuacje i byłyśmy pewne, że pomoc dla niej jest niezbędna.

Kolejne marzenie spełnione

Pani Ela przyjęła nas z uśmiechem, była trochę zażenowana. Z radością otwierała kolejne paczki i zastanawiała się głośno, z kim będzie mogła podzielić się tym, co dostała.

Przymierzyła nowe buty i wyznała, że teraz nie będzie wstydziła się spacerować obok uzdrowiska, do którego przyjeżdżają "dobrze ubrani" ludzie. Sama chciała podłączyć lodówkę i powiedziała darczyńcy, że spełnił jej marzenie kupując ją.

Świat już jest lepszy!

Ta magia właśnie się dzieje! W 432 magazynach SZLACHETNEJ PACZKI w Polsce obcy sobie ludzie piją razem herbatę i rozmawiają jak przyjaciele. Darczyńcy dostarczają paczki, które wolontariusze zawożą do potrzebujących rodzin. W ponad 13 000 polskich domów gości radość i nadzieja. Potrzebujący razem z pomocą materialną otrzymują informację, że są ważni, darczyńcy czują radość dawania, a wolontariusze są szczęśliwi, że mogą być pośrednikami mądrej pomocy.

Dołącz do nas!

• wpłać dowolną darowiznę na konto 21 1750 0012 0000 0000 2060 1264 lub online na www.szlachetnapaczka.pl/wplac i dołącz do grona osób, które obywatelsko finansują organizację projektu

• wyślij SMS o treści PACZKA pod nr 75465 (5 PLN + VAT),

• przekaż 1% na Paczkę- nr KRS 00 00 05 09 05.

materiały promocyjne

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama