Szlachetna Paczka

Gdyby nie Wy, nic bym nie miała

- Boże kochany! Radyjko! - powiedziała ze łzami w oczach pani Barbara trzymając w ręce jedno z pudełek, które otrzymała w ramach projektu SZLACHETNA PACZKA. - Będę go sobie tutaj słuchała - dodała.

Skąd tyle paczek?

Reklama

Przed klatkę 75-letniej pani Barbary wolontariusze przyjechali samochodem pełnym prezentów. Kobieta słysząc dzwonek domofonu zbiegła na dół. Z radością rozłożyła ręce, a widząc kolejne pudła wyciągane z samochodu złapała się za głowę. - Jezus Maria! Ile paczek! Skąd ci ludzie wzięli tyle paczek? - pytała.

SZLACHETNA PACZKA to projekt, który łączy tysiące osób: wolontariuszy, darczyńców, potrzebujące rodziny i dobroczyńców. Wolontariusze spotykają się z potrzebującymi w ich domach, pytają o przyczyny trudnej sytuacji i konkretne potrzeby. Następnie darczyńcy, dzięki informacjom uzyskanym od wolontariuszy przygotowują mądrą i odpowiadającą na konkretne potrzeby pomoc.

Szukajcie czekoladki!

Wolontariusze ustawiali paczki na stole. Było ich tyle, że jedna musiała leżeć na drugiej. Pani Barbara chodziła wokół stołu w dalszym ciągu trzymając się za głowę. Po chwili podeszła do mebli i z małej szuflady wyciągnęła nożyczki - Otwierajcie! Szukajcie czekoladki, tu musi być też czekoladka! Zabierzecie ją sobie - mówiła.

Otwieraliśmy kolejne pudła, pokazując kobiecie ich zawartość, a ona śmiała się i płakała - na zmianę - opowiada Sylwia, jedna z wolontariuszek. Szukajcie dalej, kolejne, kolejne! - kibicowała gościom pani Basia. Weźmiecie sobie czekoladki! - powtarzała.

Boże kochany! Radyjko!

Kiedy wszystkie większe pudła zostały otwarte pani Barbara wzięła do rąk mniejszą i lżejszą od pozostałych paczkę. Kobieta dokładnie przecinała taśmę i delikatnie ściągała papier, nie chcąc go rozedrzeć. Po chwili w jej oczach pojawiły się łzy. Drżącymi rękami wyciągnęła i pokazała pudełko: - Boże kochany! Radyjko! - powiedziała. Wzięła radio, wybiegła z nim do kuchni i ustawiła je na stole - Będę go sobie tutaj słuchała! - dodała. W kolejnych paczkach znalazła kuchenkę elektryczną oraz buty zimowe: - Jeju! Jakie buty! Skąd oni wiedzieli? Jakie piękne buty! - zachwycała się starsza pani.

Nigdzie nie pójdziecie

- Zajęci oglądaniem prezentów, nie zauważyliśmy, kiedy Pani Barbara opuściła pokój. Zaniepokojeni jej nieobecnością poszliśmy do kuchni. Kobieta minęła nas trzymając w ręce reklamówki, weszła do pokoju i położyła je na stole - opowiada Sylwia. Po chwili usłyszeliśmy: - Wybierajcie co chcecie i pakujcie do reklamówek - - Nigdzie nie pójdziecie, dopóki niczego nie wybierzecie. Wybierajcie! Szyneczki, słodycze, co tylko chcecie! Gdyby nie wy, nic bym nie miała.

W końcu nadszedł czas pożegnania. Jeden z wolontariuszy postanowił zostać z Panią Barbarą, pomóc jej wypakowywać prezenty i dotrzymać towarzystwa. Wzruszona kobieta podeszła do wychodzących, przytuliła i pocałowała. - Przyjdźcie wieczorem, będę wtedy w domu, porozmawiamy. Dziękuję za wszystko! - powiedziała.

Ciągle możesz zmieniać świat na lepsze!

Wciąż możesz dołączyć do SZLACHETNEJ PACZKI dokonując wpłaty. Każda wpłata oznacza szansę dla kolejnej rodziny w potrzebie. By pomagać potrzebujemy przynajmniej tylu wpłat, ile rodzin otrzymało pomoc w tym roku. Od Ciebie zależy, ile rodzin otrzyma pomoc. Twoja decyzja pozwoli nam działać.

Tylko w tym roku SZLACHETNA PACZKA dotarła do 13 230 rodzin w potrzebie. W przygotowanie paczek zaangażowało się 225 tys. darczyńców (średnio 17 osób przygotowywało paczkę dla jednej rodziny). Wśród nich byli m. in. prezydent Bronisław Komorowski z żoną Anną, piłkarze Borussi Dortmund - Jakub Błaszczykowski, Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek, olimpijczycy - Adrian Zieliński i Natalia Partyka, wielu artystów i sportowców.

materiały promocyjne

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy