Tarcza antyrakietowa w Polsce?

Tarczy będzie pilnowała firma ochroniarska?!

Amerykanie zastanawiają się, czy radar tarczy antyrakietowej, który ma znaleźć się w Czechach, nie mógłby być strzeżony nie tylko przez wojsko, ale i przez prywatną firmę ochroniarską - pisze we wtorek dziennik "Pravo".

Wiceminister obrony Czech Martin Bartak powiedział już wcześniej, że - zgodnie z umową o tarczy - o bezpieczeństwo wokół stacji radarowej dbać będzie czeska żandarmeria wojskowa. Natomiast porządek wewnątrz zapewnić mają Amerykanie.

Reklama

Według domniemań dziennika Stany Zjednoczone chcą wynająć do pilnowania radaru także prywatną firmę ochroniarską. Nie jest jasne dlaczego Amerykanie rozważają taką możliwość.

Wciąż nie zakończone są amerykańsko-czeskie negocjacje w sprawie uzupełniającego porozumienia na temat warunków pobytu obcych wojsk na terytorium Czech.

- Do umowy udało się również wprowadzić zasady, na których do jednostki będą mieli bezpośredni dostęp także i Czesi - mówiło "Pravu" jedno z cytowanych źródeł. Dziennik precyzuje, że chodzi tu o sytuacje wyjątkowe, jak na przykład pożar, czy poszukiwania ukrywających się tam przestępców.

Amerykanie chcą w Czechach umieścić radar, a w Polsce wyrzutnię pocisków przechwytujących. W przyszłym miesiącu USA i Republika Czeska zamierzają podpisać porozumienie w sprawie umieszczenia na terytorium Czech amerykańskiego radaru, współpracującego z tarczą antyrakietową.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Amerykanie | dziennik | radar | Czechy | firma ochroniarska | firma

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje