Afera podsłuchowa

RMF24: W rękach prokuratorów są nowe nagrania w aferze taśmowej

Prokuratura ma kolejne nagrania z podsłuchów, poza taśmami przekazanymi śledczym przez redakcję tygodnika "Wprost" - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada.

To m.in. na ich podstawie status pokrzywdzonych w prowadzonym postępowaniu uzyskały kolejne osoby.  Prokuratura ujawnia jedynie, że uzyskała nośniki z nowymi nagraniami - tu cytat - "podczas szeregu przeszukań".

Reklama

Jak się okazuje "szereg przeszukań" prowadzono nie tylko u biznesmena Marka Falenty, który już usłyszał zarzuty w śledztwie. Według ustaleń reportera RMF FM, nowi pokrzywdzeni byli poinformowani przez prokuratorów, że istnieją nagrania z ich udziałem.

Kontaktowano się też z osobami, których nazwiska pojawiły się w śledztwie np. w zeznaniach, czy w notatkach zatrzymanych. Nie wszystkie z tych osób zgłosiły wniosek o ściganie sprawców podsłuchów.

Śledczy twierdzą, że nagranych osób jest nawet  kilkadziesiąt.

Prokuratura: Nośniki były uszkodzone

Renata Mazur z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga poinformowała wczoraj na specjalnej konferencji prasowej, że w śledztwie ws. tzw. afery podsłuchowej już 18 osób otrzymało status pokrzywdzonych. Dodała, że w trakcie czynności śledczych odnaleziono nośniki mogące zawierać nagrania podsłuchanych rozmów. Były ukryte i uszkodzone. Prokuratura bada, czy uda się odtworzyć zapisane na nich materiały.

Mazur zapewniła, że działania są prowadzone na szeroką skalę i obejmują już 10 tomów akt. Rzeczniczka oświadczyła, że wiąże ją tajemnica śledztwa i nie może przekazywać zbyt szczegółowych informacji, by nie zniweczyć skutku planowanych czynności.

Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, podsłuchano kilkadziesiąt osób z kręgu polityki i biznesu. Mazur zaapelowała do osób, które podejrzewają, że mogły być podsłuchiwane, o zgłaszanie się.

Dowiedz się więcej na temat: afera podsłuchowa | afera taśmowa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje