Afera podsłuchowa

"wSieci": Taśmy na Kulczyka. Ukryte nagrania to "bomba atomowa"

Afera podsłuchowa ma drugie dno i najpewniej jej celem wcale nie był rząd Donalda Tuska, który oberwał rykoszetem. Czy celem tym mógł być Jan Kulczyk? - zastanawia się tygodnik "wSieci".

Analiza przebiegu afery podsłuchowej pokazuje, że taśmy bijące w najbogatszego Polaka istnieją i mają moc bomby atomowej. Wojciech Surmacz na łamach tygodnika, w artykule "Operacja: Dopaść Kulczyka" analizuje ostatnie posunięcia biznesowe najbogatszego Polaka. 

Reklama

Czy Kulczyk mógł paść ofiarą zemsty rosyjskich oligarchów Olega Deripaski  i Mosze Kantora, którzy bardzo nie lubią, gdy ktoś psuje im biznesowe przedsięwzięcia związane z żywotnymi interesami Rosji? - pyta autor artykułu.

Wojna o gwinejskie surowce i polskie Azoty

Jego zdaniem, wiele faktów skazuje na to, że Kulczyk mógł wejść w otwarty konflikt z rosyjskimi oligarchami. Powodem sporu z Deripaską miała być wojna o surowce w Gwinei i udzielona tamtejszemu rządowi pożyczka 25 mln dol. na wspólną spółkę do przejęcia kontroli nad wydobyciem. Za pożyczką miała stać grupa inwestycyjna powiązana z Kulczykiem. "Skandal gwinejski" zaniepokoił działające już w Gwinei międzynarodowe koncerny i rosyjskiego magnata Olega Deripaskę.

W tle konfliktu z Mosze Kantorem, szefem rosyjskiego koncernu chemicznego Acron, którego z Kulczykiem miał skojarzyć były prezydent Aleksander Kwaśniewski (jest w składzie międzynarodowej Rady Nadzorczej firmy Kulczyk Investments) są starania Rosjan o przejęcie kontroli nad polskimi Azotami.

Gdzie są taśmy na Kulczyka?

"wSieci" informuje, że na taśmach z podsłuchów ma być zarejestrowane spotkanie szefa Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofa Kwiatkowskiego z Janem Kulczykiem. Jak sprawdził tygodnik, panowie spotkali się w restauracji w Pałacyku Sobańskich. Krążą też informacje o zarejestrowanych spotkaniach ministra Pawła Grasia z Kulczykiem. Nagrane miało być również spotkanie związanego z PO Piotra Wawrzynowicza (bliski współpracownik Kulczyka) z wiceministrem finansów Rafałem Baniakiem.

Zdaniem "wSieci" temat podsłuchanych rozmów z Kulczykiem szybko wyciszono. Redaktor naczelny "Wprost" Sylwester Latkowski dał do zrozumienia, że nagrań tych rozmów redakcja nie miała i nie ma. Według "wSieci" mógł skłamać, bo informację o braku taśmy z Kulczykiem zdementował w rozmowie z "Do Rzeczy" sam Piotr Nisztor, który podsłuchy do redakcji "Wprost" przyniósł. Latkowski przekazał wszystkie nagrania Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga.

Dziennikarze "Newsweeka" ustalili, że wiosną tego roku Kulczyk spotykał się dwa razy w restauracji Amber Room z Pawłem Grasiem. Z tego spotkania nie powstała żadna służbowa notatka. Z kolei Donald Tusk spotkał się ostatnio z Kulczykiem 3 razy (w grudniu, styczniu i czerwcu), ale nie w restauracji, tylko w budynku rządu i w Ministerstwie Sportu. "wSieci" ustaliło, że Kulczyk spotkał się także z Pawłem Tamborskim, wiceministrem skarbu, który właśnie został prezesem Giełdy Papierów Wartościowych. "Umawiali się poza ministerstwem i rozmawiali na temat przejęcia przez Kulczyka spółki Ciech" - pisze tygodnik, zastanawiając się, czy istnieją nagrania z tych spotkań.

Dowiedz się więcej na temat: taśmy 'Wprost' | Jan Kulczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje