Afera podsłuchowa

Gowin: Ta afera to tylko wierzchołek góry lodowej

Dymisji rządu i powołania komisji śledczej w sprawie taśm Wprost domaga się Polska Razem Jarosława Gowina. Zdaniem lidera partii komisja śledcza powinna zbadać, czy doszło do nielegalnego nacisku rządu na Narodowy Bank Polski oraz czy Marek Belka - prezes NBP - złamał zasadę niezależności instytucji.

Równocześnie Jarosław Gowin uważa, że Donald Tusk powinien podać rząd do dymisji. - Jeżeli tego nie zrobi zwrócimy się z apelem do wszystkich klubów parlamentarnych o konstruktywne wotum nieufności i powołanie rządu technicznego, który przygotuje Polskę do przedterminowych wyborów - mówił w czasie konferencji w Krakowie Jarosław Gowin były minister sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska.

Obecnie lider Polski Razem o poparcie wniosku o wotum nieufności dla rządu będzie apelował nie tylko do posłów opozycji, ale również do dawnych kolegów z Platformy Obywatelskiej. - Ta afera to tylko wierzchołek góry lodowej. Myślę, że koledzy z PO, teraz zrozumieli moje słowa krytyki wobec Donalda Tuska - dodawał Jarosław Gowin.

Komisja, której powołania domaga się Polska Razem, miałaby wyjaśnić również kontakty polityków i najwyższych urzędników w państwie ze światem biznesu oraz wpływ lobbystów rosyjskich na polski przemysł bankowy i chemiczny.

Tygodnik "Wprost" ujawnił wczoraj nagranie ze spotkania ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza z szefem Narodowego Banku Polskiego Markiem Belką. Szef MSW miał między innymi stwierdzić, że "państwo polskie istnieje tylko teoretycznie". Sondował też szefa NBP co do możliwości użycia banku centralnego do sfinansowania deficytu budżetowego. W zamian Marek Belka chciał dymisji ministra finansów i zmian w prawie.

Dowiedz się więcej na temat: taśmy 'Wprost' | Jarosław Gowin

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje