Tragedia na Pikniku Lotniczym

Brat pilota CASY: Moje wątpliwości zostały rozwiane

Za zgodą ministra obrony Andrzej Smyczyński, brat pilota CASY, która rozbiła się pod Mirosławcem, odsłuchał nagrań rozmowy załogi samolotu z wieżą na lotnisku, zarejestrowane tuż przed katastrofą. Mężczyzna potwierdza, że maszynę pilotowali członkowie załogi: jego brat Michał oraz kapitan Robert Kuźma. - Moje wątpliwości zostały rozwiane - mówi.

Brat kapitana Michała Smyczyńskiego, drugiego pilota samolotu CASA, potwierdza też, że na nagraniach rozmów załogi z wieżą nie słychać głosów osób trzecich.

Reklama

Smyczyński, który zapoznał się z nagraniami w piątek, ucina pojawiające się w mediach spekulacje o tym, że samolot w chwili schodzenia do lądowania pilotował ktoś spoza załogi.

Zapis korespondencji z podchodzenia do lądowania w czasie feralnego lotu, to - jak wyjaśnił w sobotę w TVN24 - "nie rozmowy w potocznym rozumieniu tego słowa", ale specjalistyczne hasła,

cyfry, formułki i komendy.

- Nie ma tam właściwie żadnych emocji. To normalna korespondencja lotnicza, bez świadomości, że za chwilę nastąpi coś niedobrego - ocenił. - Rozmowy kończą się, tak jakby ktoś zgasił światło - powiedział w radiu RMF FM.

Smyczyński potwierdził, że nagranie dowodzi także tego, że załoga i kontrola lotów posługiwały się innymi jednostkami miar wysokości i odległości. - Załoga otrzymywała uspokajające komunikaty utwierdzające ją, że są na dobrej wysokości, a tak nie było - mówił.

Jak powiedział Smyczyński w Radiu Zet, potoczna opinia, że to załoga doprowadziła do tragedii jest krzywdząca dla jego brata, drugiego pilota.

Smyczyński kilka dni temu wystosował do MON pismo z prośbą o umożliwienie mu wysłuchania rozmów; szef resortu Bogdan Klich przychylił się do jego wniosku. Jak powiedział w sobotę dziennikarzom, odsłuchanie rozmów potraktował, jako sposób pożegnania się z bratem.

Na początku kwietnia Klich, odtajniając cały protokół z prac komisji, uzasadniał nieupublicznienie rozmów załogi szacunkiem dla rodzin. Na słowa jednego z dziennikarzy, że bliscy lotników chcą ujawnienia rozmów, Klich i towarzyszący mu przewodniczący komisji płk Zbigniew Drozdowski odparli, że zajmą się sprawą jeśli otrzymają ich pisemną zgodę. Tak też się stało w przypadku Smyczyńskiego.

Dowiedz się więcej na temat: robert | CASA | Bogdan Klich | załoga | samolot | wątpliwości | brat

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje