Udaremniono zamach na Sejm

Pół kg trotylu, 30 dag pentrytu, 7 sztuk broni, dwa granaty, dużo amunicji. Z tym wszystkim na Sejm?

Zarzuty nielegalnego wytwarzania broni i amunicji oraz wytwarzania i posiadania materiałów wybuchowych postawiono mężczyźnie, który - w ramach śledztwa dotyczącego Brunona K. - został we wtorek zatrzymany podczas przeszukania domu w warszawskich Włochach.

 Rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie Piotr Kosmaty potwierdził podczas środowego briefingu, że zatrzymano 32-letniego mieszkańca Warszawy. Mężczyzna został we wtorek przewieziony do siedziby ABW, a potem do krakowskiej prokuratury.       Jak powiedział Kosmaty, w środę po południu trwało przesłuchanie 32-latka. "Na tę chwilę mogę potwierdzić jedynie, że przedstawiono mu zarzuty. Zarzuty te dotyczą nielegalnego wytwarzania broni i amunicji oraz nielegalnego wytwarzania i posiadania substancji wybuchowych i przyrządów wybuchowych" - powiedział Kosmaty.       

Reklama

Jak dodał, chodzi m.in. o prawie pół kilograma trotylu, 30 dekagramów pentrytu, siedem egzemplarzy broni samodziałowej, dwa granaty domowej produkcji oraz znaczne ilości amunicji. Kosmaty poinformował, że większość materiałów wybuchowych została zdetonowana, wcześniej pobrano jednak próbki do badań.          

Więcej szczegółów prokuratura ma podać w czwartek. Na razie nie podjęła ona decyzji ws. środków zapobiegawczych wobec podejrzanego.           

Zatrzymany miał w przeszłości kontaktować się z Brunonem K., podejrzanym o przygotowywanie zamachu bombowego w budynku Sejmu na konstytucyjne organy państwa (m.in. na prezydenta, premiera i rząd).

Dowiedz się więcej na temat: Sprawa Brunona K. zatacza coraz szersze kręgi

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL