Udaremniono zamach na Sejm

RMF24: Współpracownik Brunona K. nie jest w pełni poczytalny

Mężczyzna zatrzymany w lipcu w Warszawie w związku z postępowaniem w sprawie Brunona K. nie jest w pełni poczytalny - ustalił reporter RMF FM Roman Osica. Oznacza to, że zostanie łagodniej potraktowany przez wymiar sprawiedliwości. W domu Marcina K. znaleziono materiały wybuchowe i broń. Mężczyzna współpracował z niedoszłym zamachowcem.

Ograniczona poczytalność oznacza, że zatrzymany może zostać oskarżony i skazany. Jednak zarówno prokurator, wnioskując o konkretną karę, jak i sąd na pewno wezmą pod uwagę wyniki opinii biegłych psychiatrów.

Reklama

Jak ustalił nasz reporter, prokuratorzy wyłączą ze sprawy Brunona K. dokumenty jego pomocnika z Warszawy. Pierwszy akt oskarżenia będzie dotyczył samego niedoszłego zamachowcy i jego dwóch pomocników. Marcin K. zostanie oskarżony później.

Miał współpracować z Brunonem K.

Mężczyzna został zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod koniec lipca na warszawskich Włochach.

W jego mieszkaniu znaleziono materiały wybuchowe i broń. Okazało się, że Marcin K. współpracował z niedoszłym zamachowcem, który chciał zdetonować na dziedzińcu Sejmu 4 tony trotylu.

Roman Osica

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje