Juncker celowo pominął Polskę? "To niepokojący sygnał"

"W wystąpieniu Junckera Polska nie pojawiła się ani razu, również jako jedno z państw, które obchodzić będzie 100-lecie odzyskania niepodległości" – zauważył prof. Bogusław Liberadzki z SLD, wiceprzewodniczący PE. "To niebezpieczny sygnał" - dodał.

Trwające nieco ponad godzinę doroczne przemówienie przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude`a Junckera o stanie UE, jakie wygłosił w środę w Strasburgu, było okazją do zaprezentowania programu zmian, jakie mają być przeprowadzone do końca obecnej kadencji KE i europarlamentu.

Reklama

Jak stwierdził prof. Bogusław Liberadzki z SLD "obraz Unii, który w swoim wystąpieniu zarysował Juncker ma wydźwięk pozytywny" i wynika z niego, że w UE można mówić o wzroście gospodarczym i spadku bezrobocia, co oznacza, że "złapaliśmy wiatr w żagle".

Według europosła Juncker zaakcentował priorytety UE, "nie tyle dylematy, co właśnie priorytety", które miałyby zakładać umocnienie programu handlowego oraz potrzebę ochrony interesów gospodarczych państw całej Unii.

Prof. Liberadzki przypomniał o Białej Księdze w sprawie przyszłości Europy, w której wiosną Juncker zarysował pięć scenariuszy dla UE do 2025 roku. Odnosząc się do trwającego ponad godzinę przemówienia szefa KE Liberadzki stwierdził, że "stało się coś, co było do przewidzenia, czyli idziemy w scenariusz szósty". A tym scenariuszem wg europosła są "reformy, które będą oznaczać, że podstawowe zasady - wolność, równość, praworządność - to nadrzędne wartości UE". Za przykład takiej reformy uznał zapowiedź "swojego rodzaju agencji do spraw uczciwych płac i warunków pracy".

"Nie będzie tego, czego się obawialiśmy, czyli budżetu strefy euro" - mówił dalej Liberadzki.

Europoseł zwrócił szczególną uwagę na pominięcie Polski w wystąpieniu Junckera. "Polska nie została wymieniona w tym wystąpieniu ani razu" - podkreślił. "Nie została napiętnowana w momencie, kiedy mówiono o praworządności, nie została wymieniona też, kiedy padło stwierdzenie, że wyroki orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości absolutnie trzeba wykonywać" - dopowiedział. "Nie została również wymieniona, jako jedno z państw, które w przyszłym roku będzie obchodzić 100-lecie odzyskania niepodległości" - zaakcentował Liberadzki. "Była Litwa, Łotwa, Rumunia, Bułgaria, ale Polski nie było" - dodał.

"Moja refleksja jest taka, że Polska jest zwyczajnie przemilczana i traktuję to jako niebezpieczny sygnał" - uznał prof. Liberadzki.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje