Oczekiwania przed spotkaniem premierów V4 i kanclerz Merkel

W Kancelarii Premiera premierzy państw Grupy Wyszehradzkiej oraz kanclerz Niemiec Angela Merkel przedstawili swoje oczekiwania przed wspólnym spotkaniem.

"Musimy spojrzeć prawdzie w oczy. UE zmienia się; po wyjściu z niej Wielkiej Brytanii nastąpią zmiany, z którymi musimy się zmierzyć. Naszym celem, naszym najważniejszym zadaniem jest pozostanie UE jako silnego podmiotu, który daje gwarancje bezpieczeństwa swoim obywatelom" - powiedziała szefowa polskiego rządu.

Podkreśliła, że UE jest niezwykle ważna dla Polski. Jak zaznaczyła, dla "Polski silna UE to gwarancja bezpieczeństwa rozwoju naszego państwa i bezpieczeństwa naszych obywateli".

Reklama

"Musimy przywrócić obywatelom poczucie, że UE naprawdę im służy i że to oni są jej gospodarzami. Taki proces adaptacji UE do realiów nowych wyzwań Polska będzie wspierać" - zaznaczyła.

Jak poinformowała Szydło, temat rozmów z szefami rządów państw Grupy Wyszehradzkiej, to m.in. "najważniejsze obszary współpracy". "Jeśli poszukujemy dróg wyjścia z obecnego kryzysu, w jakim znalazła się Wspólnota, powinniśmy skoncentrować się na inicjatywach, które łączą, a unikać tych, które wprowadzają podziały. Tych drugich jest niestety ostatnio całkiem sporo" - podkreśliła premier.

Jak wyjaśniła, chodzi m.in. o dyrektywę o delegowaniu pracowników i propozycję zmian systemu azylowego. "Polska chce wzmacniać rynek wewnętrzny i sprzeciwia się działaniom protekcjonistycznym. Potrzebna jest pozytywna wizja wzmocnienia wspólnego rynku. To jest jedna z dróg do umacniania Wspólnoty" - mówiła Szydło.

Oczekiwania przed spotkaniem

Premier Węgier zgodził się z premier Polski, że Brexit stanowi owoc kryzysu europejskiego, a nie jego przyczynę. Victor Orban podkreślił że kierownictwo Unii nie wyciągnęło wniosków z minionego kryzysu ekonomicznego. Jego zdaniem zabrakło przede wszystkim rygorystycznej polityki budżetowej. Zgłosił postulat powrotu instytucji europejskich do korzeni. Podkreślił, że Komisja Europejska powinna być strażnikiem traktatu, a nie kreatorem polityki.

Słowacki premier Robert Fico powiedział, że kraje Unii zgadzają się co do konieczności reform w obrębie organizacji. "Prawda jest taka, że między poszczególnymi krajami są duże różnice poglądów na ich przeprowadzenie" - zauważył. Słowację najbardziej interesuje temat bezpieczeństwa. Podkreślił, że nie chodzi wyłącznie o bezpieczeństwo w obliczu zagrożeń terrorystycznych. Zdaniem słowackiego premiera na czele agendy zbliżającego się szczytu powinna stanąć przede wszystkim kwestia bezpieczeństwo ekonomicznego.

Bohuslaw Sobotka, premier Czech, powiedział, że Europa powinna odnowić zaufanie ludności dla projektów integracyjnych. Jego zdaniem konieczne jest zabezpieczenie granic strefy Schengen. Podkreślił, ze konieczne jest wzmocnienie współpracy obronnej krajów Unii, z projektem stworzenia armii europejskiej włącznie.

Z kolei kanclerz Angela Merkel zaproponowała Traktat Lizboński jako podstawę wzmocnienia polityki bezpieczeństwa. Podkreśliła, że ograniczenie napływu uchodźców powinno zostać osiągnięte we współpracy z krajami północnej Afryki oraz Turcji. Brexit nie może stanowić punktu docelowego Unii Europejskiej, zaznaczyła. Powinien stanowić początek jej reform, dodała.

Dzisiejsze spotkanie stanowi przygotowanie do szczytu Unii Europejskiej w Bratysławie. Przywódcy 27 państw 16 września będą rozmawiali o przyszłości kontynentu po Brexicie.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy