PiS i PO ramię w ramię w Parlamencie Europejskim?

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski nie wykluczył wejścia eurodeputowanych Prawa i Sprawiedliwości do Europejskiej Partii Ludowej. Gość "Sygnałów Dnia" w radiowej Jedynce przyznał, że są prowadzone rozmowy na ten temat. Dodał przy tym, że sam nie bierze udziału w tych rozmowach.

Europejska Partia Ludowa, licząca 219 eurodeputowanych, to obecnie największa frakcja w Parlamencie Europejskim. Należą do niej między innymi posłowie Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. 

Reklama

Prawo i Sprawiedliwość należy teraz do frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

Członkiem Europejskim Partii Ludowej jest także m.in. Fidesz węgierskiego premiera Viktora Orbana.

Sasin: To wróżenie z fusów

"Zobaczymy, jaka będzie sytuacja po najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego" - powiedział szef Komitetu Stałego RM Jacek Sasin pytany o tę sprawę na antenie Polsat News. "Jest pewna nowa sytuacja po brexicie, po wystąpieniu Wielkiej Brytanii, bo przecież ta grupa polityczna, w której jesteśmy, jej ważnym składnikiem jest brytyjska Partia Konserwatywna. Tego ważnego składnika zabraknie. Zobaczymy, jakie nowe siły się pojawią" - wskazał.

Sasin podkreślił, że nawet gdyby to nastąpiło, nie wiązałoby się z "żadną zmianą kursu czy poglądu PiS na to, jak powinna funkcjonować UE". "Trudno o czymkolwiek przesądzać, bo nikt z nas nie wie, jak będzie wyglądał nowy Parlament Europejski" - mówił Sasin. Polityk zwrócił uwagę na "wielką dynamikę" w Europie, jeśli chodzi o sytuację polityczną, czego dowodem są wybory we Włoszech, w których wygrały partie, które albo dopiero co powstały, albo do tej pory były "dość marginalne".

"Dzisiaj zakładać, że będziemy w takiej lub innej grupie, z takimi lub innymi partiami będziemy zawiązywać sojusze polityczne, to naprawdę jest wróżenie z fusów" - podkreślił Sasin.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy