Premier Szydło leci do Brukseli. Będzie namawiać do poparcia Saryusz-Wolskiego

Premier Beata Szydło późnym popołudniem leci do Brukseli, gdzie w czwartek i piątek będzie uczestniczyła w szczycie Rady Europejskiej. Wcześniej ma jednak w planach rozmowy z przywódcami europejskimi na temat obsady stanowiska przewodniczącego RE na kolejne 2,5 roku.

Kadencja Donalda Tuska kończy się za niecałe trzy miesiące. Kandydatem polskiego rządu na to stanowisko jest Jacek Saryusz-Wolski.

Rozmowy Szydło-Merkel

Reklama

Premier Beata Szydło jeszcze przed rozpoczęciem szczytu będzie rozmawiała z szefami rządów Niemiec i Szwecji. Spotka się także z przywódcami państw Grupy Wyszehradzkiej. W planach ma również rozmowy z premierami Włoch i Chorwacji.

W czwartek rano polska premier spotka się z kanclerz Angelą Merkel. Poinformował o tym wczoraj minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. Według informacji RMF FM, Beata Szydło ma namawiać niemiecką kanclerz do poparcia kandydata polskiego rządu - Jacka Saryusz-Wolskiego. Szef polskiej dyplomacji oznajmił również wczoraj w Brukseli, że Polska będzie się domagać, by kandydat oficjalnie zgłoszony przez rząd, został zaproszony na unijny szczyt.

Jutro kluczowa decyzja

Decyzja w sprawie obsady stanowiska szefa RE ma zapaść w czwartek. Pojawiają się informacje, że zostanie zarządzone głosowanie. Do tej pory liderzy europejscy decyzję podejmowali na zasadzie konsensusu. Tak było, gdy był wybierany Herman van Rompuy, a później Donald Tusk.

Rzecznik rządu Rafał Bochenek nie wyobraża sobie, by przywódcy europejscy podjęli decyzję wbrew woli polskiego rządu. Jak mówił, "stanowisko rządu tutaj powinno być na pewno bardzo mocno brane pod uwagę".

Na szczycie w Brukseli szefowie państw i rządów będą także rozmawiać o przyszłości Unii Europejskiej w związku z przygotowaniami do jubileuszowego szczytu pod koniec marca w Rzymie.

IAR/INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje