"Dno i kompromitacja". Politycy PO skomentowali list Szydło

Według polityków PO list Beaty Szydło do przywódców krajów UE kompromituje Polskę i jest dowodem na to, że polityka zagraniczna PiS to "dno". Sprawa dotyczy wyboru przewodniczącego Rady Europejskiej i wystawienia przez polski rząd konkurenta dla Donalda Tuska w postaci Jacka Saryusz-Wolskiego.

W liście opublikowanym w środę na stronie internetowej Kancelarii Premiera Beata Szydło przedstawiła intencje towarzyszące polskiemu rządowi przy zgłaszaniu kandydatury Jacka Saryusz-Wolskiego na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej.

"Tusk przekracza swoje kompetencje"


Reklama

Premier Szydło w liście do unijnych przywódców napisała m.in., że przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk wielokrotnie przekroczył europejski mandat, używając swojego autorytetu w ostrych sporach krajowych. "Tak się stało m.in. w czasie, kiedy część opozycji blokowała metodami siłowymi prace demokratycznie wybranego parlamentu. Próba zablokowania przyjęcia budżetu była w polskich warunkach konstytucyjnych próbą obalenia rządu metodami pozaparlamentarnymi" - podkreśliła.

Poseł PO Mariusz Witczak skomentował w środę na konferencji prasowej w Sejmie, że list premier Szydło, to dowód na to, że polityka zagraniczna PiS jest "dnem". "Okazało się, że ktoś w to dno jeszcze puka od spodu. To jest właśnie ten list premier Szydło" - podkreślił.

Kierwiński: Szydło funduje Polakom kompromitację

Zdaniem posła Marcina Kierwińskiego (PO) list premier Szydło, pokazuje, że kompromitacja polityki zagranicznej Prawa i Sprawiedliwości trwa dalej. "Dobrze, że taki list powstał, będzie bardzo mocnym dowodem, wtedy, kiedy będziemy oceniali antypolską politykę zagraniczną prowadzoną przez rząd premier Szydło, kiedy będziemy rozliczali premier Szydło z całkowitej kompromitacji, którą zafundowała Polakom" - zaznaczył.

W swoim liście premier o proponowanym przez rząd na stanowisko szefa Rady Jacku Saryusz-Wolskim pisze, że "jest to osoba kompetentna, o ponad 40-letnim doświadczeniu eksperckim i politycznym w sprawach integracji europejskiej". W jej ocenie, Saryusz-Wolski daje szansę na "prawdziwe wcielenie w życie naszych własnych postanowień dotyczących odnowy i reformy projektu europejskiego".

W czwartek i piątek w Brukseli odbywać się będzie unijny szczyt. Pierwszego dnia szefowie państw i rządów mają zdecydować o tym, kto obejmie urząd szefa Rady Europejskiej. Polski rząd popiera kandydaturę Jacka Saryusz-Wolskiego, o reelekcję ubiega się Donald Tusk.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje